Kradzierz narzędzi prze klienta co robić pomóżcie

Forum » Budowa
15 listopada zacząłem remontować mieszkanie klientowi.
Na początku wszystko szło dobrze zapłacił od razu za materiały wpłacił zadatek 10% ale to tylko 750 zł za to nawet porządnej wiertarki nie kupie. W sobotę jeszcze się z nim widziałem chciałem część pieniędzy za pierwszy tydzień ale w końcu ustaliśmy że zapłaci w poniedziałek albo we wtorek jak skończymy gładzie. W poniedziałek już go nie było drzwi zamknięte na 4 spusty chciałem je wywalać ale mnie pracownicy i sąsiedzi powstrzymali w telefonie tylko się odzywa poczta i tak do dzisiaj. Cały dzień wczoraj i dzisiaj czekałem w samochodzie pod blokiem ale w ogóle się nie pojawił. Sąsiedzi z piętra mówili że był w domu w niedziele i wtedy pewnie wszystko wywiózł. Zostawiłem u niego prawie wszystkie narzedzia jedynie co mi zostało to szlifierka, młot, piła, jedna drabina i kilka pacek. Jutro jade na policje ale nie wiem czy coś uda się załatwić bo nie wiem nawet czy to mieszkanie jest wogóle jego czy tylko je wynajął. A jak wszytsko sprzedał to czy mam jakąs szanse że uda mi się odzyskać pieniądze za te narzędzia czy wogóle jest jakaś szansa bo same elktronarzędzia były warte ponad 8tys zł a gdzie tu jeszcze drabiny i inne drobne sprzęty.
23.11.2010 19:13
Znając polskie organy ścigania jak i wymiar sprawiedliwości to raczej masz marne szanse na odzyskanie cokolwiek. A jak już to potrwa to latami. Takie są niestety realia.Popytaj sąsiadów czy tam mieszka na stałe,z jaką częstotliwością tam przebywał-przecież ktoś coś musi wiedzieć!!!!! Przez pewien czas na pewno się ten cwaniak nie pojawi ale z czasem na pewno spróbuje tego samego numeru z koro mu się z tobą udało. Moja rada to zostaw numer swego tel u wszystkich sąsiadów i poproś o kontakt jak go zauważą a na pewno znajdzie się ktoś życzliwy kto w odpowiedniej chwili zadzwoni
23.11.2010 19:40
Jeżeli nie podpisałeś umowy ze zleceniodawcą, ciężki Ci będzie dochodzić praw przed sądem. Znajomy miał podobny przypadek i nie wygrał. No chyba, że miałeś kilku świadków- to co innego.
Druga sprawa nie licz zbytnio na czujność sąsiadów gdy im nie zadeklarujesz "wdzięczności" za wykonany telefon. Proponuję omówić się, że gdy sąsiad zadzwoni do Ciebie, a Ty zlokalizujesz tego klienta w domu, wypłacisz np 50 zł. To będzie bardziej motywujące   
23.11.2010 20:08
Podobno mówił mi że kupił to mieszkanie w sierpniu z przetargu. Czyli jak widać szanse na odzyskanie kasy mam nikłe ale zobaczymy co juro na policji zdziałam. Może gdzieś gościa znajdą i wtedy i tak mi odda z nawiązkom. Od sąsiadów wiem tylko że był w niedziele numer telefonu już im dałem najchętniej to bym te drzwi wywalił bo może coś zostało bo radio na oknie stoi ale ono jest z 2001 roku więc nie opłaca się starego kaseciaka ukraść.
Ale trochę się boje tam włamywać bo jak policja przyjedzie to wtedy ja będę miał problemy.
23.11.2010 20:14
nawet oni muszą mieć nakaz a to nie tak łatwo załatwić skoro nie ma przesłanki zagrożenia życia w tym mieszkaniu. Zgadzam się z przedmówcą-obiecane 50zł na pewno załatwi sprawę i w chwili pojawienia się tego gościa twój telefon bez przerwy bedzie dzwonił   
23.11.2010 20:24
Wywalanie drzwi nie jest dobrym rozwiązaniem. Zostaniesz oskarżony o włamanie i narobisz sobie tylko kłopotów. Według mnie po prostu czekaj. Nie będzie to pocieszające, ale nie licz że policja będzie latała za tym człowiekiem i go ścigała. Do tego jest potrzebny nakaz prokuratora, a na to raczej nie licz bo nie masz umowy. Zastanów się zawczasu co zrobisz gdy się spotkasz z pseudo klientem. Polskie prawo niestety chroni takich jak on w sytuacji gdy coś się wydarzy. Trudna sprawa...
23.11.2010 20:35

Przedsiębiorstwo Handlowo Usługowe PROMAXIM
Wywalanie drzwi nie jest dobrym rozwiązaniem. Zostaniesz oskarżony o włamanie i narobisz sobie tylko kłopotów. Według mnie po prostu czekaj. Nie będzie to pocieszające, ale nie licz że policja będzie latała za tym człowiekiem i go ścigała. Do tego jest potrzebny nakaz prokuratora, a na to raczej nie licz bo nie masz umowy. Zastanów się zawczasu co zrobisz gdy się spotkasz z pseudo klientem. Polskie prawo niestety chroni takich jak on w sytuacji gdy coś się wydarzy. Trudna sprawa...

witam tak czytam wasze posty i mam podobny problem mianowicie robiłem remont całego mieszkania sufi kg gładzie malowanie itd została mi do zrobienia kuchnia ale dostałem zlecenie na ocieplenie elewacji wiec ustaliłem z właścicielem ze przyjdę za 2tyg i to skończę zgodził się dodam ze za zrobiona prace jeszcze nic nie wziiołem pieniędzy jak wróciłem szok na mieszkaniu niema elektro narzędzi moich dzwoniłem i cisza żadnej odp mam klucze z tego mieszkania i chciałem zrobić tak jest tam sprzęt agd lodówka,zmywarka,automat i chciałem to zabrać a jak mi odda narzędzia i zapłaci za prace zrobione to mu to oddam jak sadzicie mogę tak zrobić tez nie mam umowy z nim. Co robić panowie?
23.11.2010 21:39
Dariuszu-trudna sprawa bo w świetle prawa będzie to kradzież wiec decyzja należy do ciebie. Ja osobiście za taki numer bym go tego sprzętu pozbawił    . Kupie od ciebie tą zmywarke      
23.11.2010 22:28
Witam,ja miałem ten sam problem,i założyłem sprawę w sądzie,i wygląda to tak,,,jeśli zostawiasz narzędzia u klienta bez jego zgody to on za nie nie odpowiada,więc ci nic się nie należy,dzisiaj zabieram wszystko ze sobą.Nawet sąd nic ci nie pomoże ,bo jak udowodnisz klientowi że cię okradł?on zawsze może się wszystkiego wyprzeć.Jest to uciążliwe codziennie zabierać narzędzia,ale wtedy je masz.A prawo jak ci nie zaszkodzi to na pewno nie pomorze,zapomnij o tym.Pozdrawiam.
24.11.2010 08:53
panie Mirosławie co pan za głupoty wypowiada .
Sam miałem taką sytuacje i jakoś w sądzie wygrałem narzędzia były kupowane na firmę wszystkie miały numery wybite . I problemu nie miałem z tym aby udowodnić kradzież .
Miałem umowę z klientem na wykonanie remontu wszystko legalnie . I jest to wstanie udowodnić na pewno zajmie to trochę czasu .
24.11.2010 10:33
firma topex profesjonalny sprzęt dla naszego budowlańca   
24.11.2010 15:24
Panie "kaiser" niestety bez umowy jeseś Pan "umoczony" trzeba teraz metodą sąsiedzkiej pomocy jak kolega wcześniej wspomniał jeździć i domagać sie od klijena sprzętu albo spisać nr rej. i ze 3 razy koła załatwić i próbować meodą przekupstwa-"będziesz miał spokój jak oddasz maszyny"-to sugeruje w ostateczności, chociaż ja to bym wszeł do mieszkania z 2 sąsiadami bo chcesz odzyskać maszyny pod pretekstem innych robót,a klijen się nie odzywa i nie daje znaku życia.Pewnie jesteś już spalony w tym obrębie ale musisz odzyskać sprzęt-nawet jeśli to topex jak kolega wspomniał.A propo topex konra stanley w nożycach do blchy u mnie wygrał topex-dla mnie lepszy.Powodzenia życzę w odzyskaniu.A koledze ze sprzętem też proponuje wynieść sprzęt-chęnie też coś odkupię gdyby narzędzia się nie odnalazły   
24.11.2010 15:32
i stracił sprzęt firmy topex i teraz nie będzie na wyminę w supermarkecie   
24.11.2010 15:32
Panie kamilu jeżeli Pana to bawi to przynajmniej prosze nie pisać tylko czytać.Człowiek piszę tu o swoich problemach,szuka pomocy a Pan tu z topexem i marketami wyskakuje.Każdy z nas kiedyś zaczynał od zera i jeżeli się nie dorobił to nawet topexem dobrze zrobi-jeżeli mu go nie ukradną.
24.11.2010 16:10
Ale jak można nie zabierać sprzętu z budowy ?teraz nie ma co liczyć na uczciwość klientów a do tego taki klient będzie twierdził że to firma ma winę a on jest uczciwy
24.11.2010 16:21

Kamil W.
i stracił sprzęt firmy topex i teraz nie będzie na wyminę w supermarkecie   



A co to za roznica co za sprzęt? Stracił i tyle. Musial na niego tyrac wczesniej ,żeby go kupic. Nie wazne czy hilti czy topex.Jak topex to stracil mniej jak hilti to popłynął.Ale naprawde nie ma znaczenia jakie to narzedzia. Nie mowimy teraz o jakosci tych urzadzen tylko o samym fakcie.

Poczekaj poprostu na niego.Spisz nr rejestracyjne.I porozmawiaj jak mezczyzna z mezczyzna.
Zadnych szantazy.Jak najmniej kolizyjnie. pamietaj ,ze pracujesz jako firma. Im mniej kolizyjnie a bardziej efektywnie to zalatwisz tym bardziej bedzie to swiadczylo o twoim profi. jak dopuscisz sie czynu to pamietaj ,że w okolicy bedziesz miał ksywę "bije klientów". Nikt Ci nie uwierzy ,że to klient dal ciała tylko ,że to Ty go sprałeś. Nikt nie uwierzy w to ,że zabrał Ci narzedzia tylko w to ,że go pobiłeś lub cos podobnego.
Jesli straciłes faktycznie topexy to warto sie zastanowic czy warto podejmować czyny drastyczne bo potem bedziesz sobie pluł w brodę,że za topexy liznąłeś aresztu bo koleś miał np. słabe serce.
Grzecznie poinformuj sąsiadów co się stało i faktycznie zmotywuj drobna gotówka o tel. do ciebie jak sie gosc zjawi.Przeprowadź wywiad jak sie da ,co koles robi ...moze gdzie pracuje itp. Po pierwsze idź na policję.Będzie juz notatka.A jak nie pojdziez a dopuscisz sie czynu to jestes ugotowany jak cos sie stanie.

Mądrych decyzji zycze.
24.11.2010 16:21
Witam,Panie z ABC,jak może Pan tak mi napisać?skoro takie coś miało ze mną miejsce i sędzina wyrażnie mi powiedziała-że jeśli zostawia Pan narzędzia u klienta bez jego zgody to on nie ponosi za to odpowiedzialności,może jest różnica między sądami w Warszawie a w Lęborku. Tego to ja nie wiem,ale piszę co mnie spotkało,i jak mnie sąd potraktował,przecież tego nie wymyśliłem?,w każdym przypadku mogą być różnice?widocznie tak było ,bo mi nic się nie należało,a było to 10 lat temu i było to około 10 tyś zł,więc straciłem wtedy bardzo dużo.
24.11.2010 17:08
Tak czy inaczej chłop ma kłopota,i potrzebuje pomysłów,spostrzeżeń i doświadczenia w sprawie,więc może wypowiedzą się doświadczeni w temacie-z przestrogą dla przyszłych
24.11.2010 18:19
Witam Panowie koledzy , Jeśli ktoś znajdzie się w takiej sytuacji to proponuję pójść najpierw na policję , spisać notatkę odnośnie zaboru mienia .
Następnie umówić się z sąsiadami .
Dobra kawa i Flaszeczka załatwi sprawę .
A jak już zadzwonią to pierwsze co telefon na policje i jechać na miejsce ...

A jeśli już Panowie Koledzy chcecie zostawiać narzędzia u klienta na mieszkaniu to proponuję w umowie wykonania robót załączyć paragraf o pozostawieniu narzędzi a odpowiedzialność spoczywa na kliencie .
Co do ilości proponuję korzystać z aneksu .
To dobry sposób na odzysk .
Dodałem w umowie iż taka zagrywka ze strony klienta powiększy koszty jego robocizny ....
Wiadomo , jak czyta przed robotą to ma czarno na białym iż coś zniknie to za to odpowiada.
A pamiętajcie jeszcze o dokumentach na narzędzia ....
Fakturki lub paragony na dany sprzęt.

Dlaczego mają klienci nas okradać ???
Życzę powodzenia w odzysku narzędzi .
A co do Kamila W . to bez obrazy ale mam nadzieję że kiedyś się tobie noga powinie i obrobią ci d.... z narzędzi ... Zobaczymy czy wtedy też będziesz taki mądrala ???...
24.11.2010 23:27
jak dla mnie kamil W to albo jest takim właśnie klientem co to kroi wykonawców albo jest pracownikiem firmy budowlanej i cieszy się że komuś wg. niego jakiemuś "złodziejowi" zabrano narzędzia

nawiasem mówiąc sytuacja nie ciekawa ale ja bym się nie pierd.... znalałbym szybko tego PANA i albo po dobroci by oddał albo po męsku bym to załatwił
25.11.2010 07:46
Po pierwsze policja sama zrobi wywiad ,

po drugie faktycznie jeśli nie miałeś umowy to zapomnij ,

po trzecie jak kupowałeś sprzęt legalnie czy na firmę czy nie powinieneś mieć zachowane gwarancje danego sprzętu elektrycznego (faktury paragony danego sprzętu ).
___To ci nawet policja powie albo usłyszysz to w sądzie .
O ile udowodnisz bądź policja udowodni kradzież , w żadnym przypadku nie strasz ani nie dotykaj tego pana i powinno się mieć świadka podczas tej rozmowy . Będzie dla ciebie korzystne podczas sprawy sądowej .
25.11.2010 08:23
Szanowni koledzy...

Niestety spotkałem się z podobną sytuacją na początku tego roku...
Pod sam koniec remontu przyjechałem na zlecenie z pracownikami a tu zamek zmieniony, telefon klienta głuchy...
ALE!!!:
z każdym klientem podpisuję umowę!!! Dane klienta spisywane są do umowy z jego dowodu osobistego!!! TO WAŻNE Z PUNKTU WIDZENIA PRAWA. Nie ścigacie takiego klienta jako pierwszej lepszej osoby tylko z umową przez niego podpisaną i konkretnymi informacjami  ESEL,NIP,D.O.,ADRES ZAMELDOWANIA.
KAŻDY uczciwy klient pokaże dowód do spisania danych i jeszcze się cieszy, że wszystko jest ok a nieuczciwy będzie się krył. Jak klient się broni bo chce taniej bez faktury czy coś podobnego to jasno możecie powiedzieć,że jak wszystko będzie ok to się dogadacie po robocie ale umowa musi być!
Moja umowa zawiera zapis:W PRZYPADKU ZLECEŃ DŁUGOTERMINOWYCH DOTYCZĄCYCH JEDNEJ LOKALIZACJI NARZĘDZIA I MATERIAŁY NIEZBĘDNE DO WYKONANIA ZLECENIA POZOSTAJĄ NA MIEJSCU WYKONYWANIA PRAC DO CZASU ICH UKOŃCZENIA.STRONĄ ODPOWIEDZIALNĄ ZA W/W NARZĘDZIA I MATERIAŁY JEST STRONA: ZLECENIODAWCY/WYKONAWCY.
Następnie według ustaleń jeśli klient ma za to odpowiadać to codziennie na wyjście robię fotki nawet z komórki,jak nie ma mnie robią to pracownicy. W przypadku gdy ja mam za to odpowiadać na końcu umowy dopisujemy,że klient np. zatrzymał 1 komplet kluczy a resztę przekazał mnie. Gdy sprzęt znika a Ty masz dwa komplety przy sobie i nie ma śladów włamania to sprawa jest jasna.(pomijam tu kwestie losowe jak włamanie)
A tamten przypadek rozwiązałem tak:
Na klatce schodowej,w windzie,na drzwiach klienta i w okolicznych sklepikach osiedlowych rozwiesiłem "prośbę o pomoc" z odzyskaniu mienia.Imię i nazwisko klienta i prośbę o kontakt w przypadku znajomości miejsca pobytu.Jest to zgodne z prawem i wierzcie mi bardzo motywujące.A poza tym:
Na adres zameldowania klienta oraz znany mi adres zamieszkania wysłałem poleconym za potwierdzeniem odbioru 3 pisma:
1.Rozwiązanie umowy z przyczyn leżących po stronie zleceniodawcy z jego pełną odpowiedzialnością,
2.Wycenę powykonawczą z fakturą,danymi do przelewu i terminem 7 dni,
3.Informację o dokonaniu przestępstwa w postaci zaboru mienia z wezwaniem do jego bezzwłocznego wydania w terminie 7 dni w ustalonym terminie,numer telefonu,adres poczty elektronicznej i zwykłej do kontaktu oraz informację o wartości narzędzi z oświadczeniem,że w przypadku braku spełnienia żądań sprawa zostanie skierowana do sądu o wartość faktury, mienia i odszkodowanie.
Klient odezwał się po 4 dniach.Wszystko odzyskałem,nawet popakowane już było.Faktura zapłacona gotówką za całość prac w tym te niedokończone fugi i wieszanie pierdół.
25.11.2010 08:31
Wszystko się zgadza ale co do imienia i nazwiska to nie koniecznie .

np Jan Kowalski wtedy się ujawnia dane osobowe to każdy prawnik powie
a np Jan K. wtedy nie ujawniamy żadnych danych
proszę sobie przeczytać ustawę o ochronie danych osobowych .
Nawet numeru telefonu nie możemy ujawniać bez zgody właściciela numeru bądź podpisania klauzuli o ustawie ochrony danych osobowych .
25.11.2010 08:47
Sprawa jest już zgłoszona na policji i już gościa szukają. I mam szanse na odzyskanie sprzętu bo z tego co mi powiedzieli w komisariacie to nie tak dawno też mieli taką sprawę tylko że to było włamanie ale złapali złodziei i dotarli nawet do pasera który te narzędzia od nich odkupił.
25.11.2010 12:08
Trzymam za ciebie kciuki.... a co do osiągnięć policji o których piszesz to aż się wzruszyłem....no Bond to przy nich kmiotek....
25.11.2010 20:39
« Powrót do listy tematów