Michał K. Hmm nie wiadomo rożnie to było u nas na rynku .Pamiętam takie czasy co było więcej ekip budowlanych niż roboty i sytuacja nas zmuszała do zmniejszenia cen bądź zatrudnianie za marne grosze aby wyjść na swoje .I powiem tak że to nie było aż tak dawno temu . A z tego co wiem historia lubi się powtarzać. Wiec nigdy nic nie wiadomo. A większość klientów robi remonty na kredyt niż za żywą gotówkę ,wystarczy że coś się bankom zawidzi . Dokładnie u nas (Wrocław) teraz jest więcej firm i ekip niż roboty, np. Wczoraj wyszło ogłoszenie o godzinie 12ej że jest zlecenie to o 13ej facet mi powiedział że już się umówił z pięcioma fachowcami. a co do tych stawek to rzeczywiście tak zaniżają Panowie co pracują za wino i chleb
|