|
  |
Zgadza się dlatego zawsze trzeba pytać znajomych czy nie maja kogoś kogo można polecić. Pozdrawiam |
| 26.05.2010 17:27 |
Masz rację, też mam takich klientów. Skaranie boskie. Nawet potrafią dzwonić do mnie po godz. 22.00 w sobotę że jeszcze coś nie dopracowane a do końca umowy ponad 2 tygodnie. Ale trzeba przeżyć z uśmiechem niestety i takich klientów. |
|
| 28.05.2010 14:27 |
Ten panski" fachowiec" to posrednik a nie wykonawca . Oglasza sie taki jako firma by złapac zlecenie i odstapic je znajomej firmie za odpowiednia prowizje. Duzo sie nie narobi a kase ładna moze zgarnąc. W panskim przypadku nie zdazył znalezdz chetnego lub poprostu ten drugi miał zajety termin i sprawa sie rypla . Referencje , zdjecia zaden problem . Obcego na obejrzenie roboty nikt nie wpusci co najwyzej dobrego znajomego ktoremu polecił te firme . |
|
| 01.06.2010 23:04 |
|
  |
nie chodzi o cięcie kosztów tylko o większe koszty utrzymania dużej firmy ale ten temat mamy już wyjasniony na priv z Panem Michałem. Pozdrawiam |
| 05.06.2010 21:41 |

