Mam dziwne wrażenie że.....

Forum » Opinie o Remontuj.pl

O, ja znam wielu którzy chcą zarobić byle się nie narobićSmile

13.03.2012 22:53

Gawron-Bud

O, ja znam wielu którzy chcą zarobić byle się nie narobićSmile

Pierwszy raz wszedłem na to forum a to z zainteresowania bo rzeczywiscie ja też wystawiłem zlecenie zmiany dachu. Do narzekań zleceniobiorców dołączę wiec i swoją, tzn "potencjalnego zleceniodawcy" jak ktoś mądrze napisał. Otóż nie wiem dlaczego ale gdy chcę jakiegoś zupełnie wstępnego tylko, oszacowania kosztów a wiec ogółnych, to owszem, na miejscu, po obejrzeniu budynku, ten Ktoś szybko coś szkicuje w notatniku ołówkiem, po czym rzuca liczbami czasami kontrowersyjnymi dla mnie. Na moje skromne uwagi że mi nieco inaczej wychodziło, argumentuje że on sobie tak "obliczył". Zgoda ale najciekawiej okazuje się potem: jak proszę aby przesłał e-mailem tą notatkę, chociażby tylko w takiej formie i przecież mało zobowiązującą dla wstępnego dogadania się, to już NIE! Zasłania się wtedy brakiem czasu, niechęcią do internetu jakkolwiek ma skrzynkę mailową, też rzekomą niewprawnością w redagowaniu tekstu (z kim mam do czynienia?), itp. Gdzie tu szacunek dla klienta ???!!!  

Grzegorz K. edytował ten post 13.04.2012 10:28
13.04.2012 10:22

koledzy jaka wycena !!!! wycenę można zrobić tylko i wyłącznie na miejscu !!! jeżeli mam firmę , to ponoszę koszty za jej prowadzenie , więc to cyba logiczne, że wycenę robię na podsrawie tego co widzę !!! i jest to też czas, który poświęcam klientowi...więc jeśli on wyraża chęć współpracą wtedy dostarczam jemu wstępny kosztorys... logiczne...!!! tlko pierwszy kontakt na spotkanie mogę potraktować poważnie...! Pozdrwiam.

14.04.2012 10:43

Witam. Zgodze sie z moim hmm "przedmowca". Sam mam firme i ponosze koszta jej prowadzenia. Nie powiem ze odmawiam wstepnej  wyceny przez telefon jednakze z doswiadczenia wole a wrecz chce obejrzec zlecenie na wlasne oczy. Biore pod uwage odleglosc i powazne podejscie tak do zleceniodawcy jak i samego zlecenia. Nie sadze by zleceniodawce interesowaly koszta i czas mojego dotarcia do ewentualnego miejsca zlecenia a to niestety coraz czesciej robie za FREE. Sam dojazd to koszt ktory ponosze ja bezwzgledu czy dogadam sie czy nie z klientem. Po za tym w zaleznosci od zakresu prac zrobienie kosztorysu to takze moj cenny czas i nie obchodzi mnie ze moze mi to zajac chwile na miejscu lub znacznie dluzej w firmie, zaleznosci od zlozonosci zlecenia. Tego zaden z klientow zapewne nie wie i nawet nie bierze pod uwage. Sam po pierwszym kontakcie z klientem kierujac sie swoja intuicja oraz zachowaniem klienta, wyczuwam czy traktuje mnie i moja oferte powaznie czy tez jestem "entym" panem ktory przybyl , zobaczyl , dokonal wstepnej wyceny i tyle. Rozumiem ze kazdy szuka taniej , tylko ze czasem to taniej nie jest adekwatne do jakosci wykonanej pracy. Takim klientom ktorzy zaliczyli juz kilka firm do wyceny wstepnej nie udzielam pozniej zadnych informacji ( chyba ze faktycznie do mojej oferty podszedl powaznie i jest sklonny dogadaca sie). Interesuja mnie konkretni klienci z ktorymi zawsze moge sie dogadac a nie oszukujmy sie - na tym polega wspolpraca- na szukaniu kompromisow.

16.04.2012 08:27
« Powrót do listy tematów