| To że ktoś się na kimś przejedzie to jasne ale będzie po fakcie ,to raczej chodzi o to jak działają różne portale budowlane i tym podobne strony ,przy rejestracji żądają nip, regon i inne dane a te dane nie są nawet sprawdzane tylko automatycznie wpisywane jako prawidłowe ,podajcie przy jakiejś rejestracji numery toto lotka a uznają je za numer regon ,pomijając tych nieuczciwych firm to jak wygląda ten PROGRAM RZETELNA FIRMA raczej tu chodzi o kasę a kto ją da nieważne czy są uczciwi czy nie , wszystko z automatu . | |
| 09.05.2010 20:13 |
|
|
a o co innego chodzi tylko o kasę ;P przecież takie portale muszą się z czegoś utrzymywać |
| 10.05.2010 09:44 |
Ci rzeczywiście krwi napsuli: |
|
| 27.06.2010 23:31 |
| Dobre. Zleciłem docieplenie poddasza takim trzem, pracowali ponoć w Norwegii. Okazało sie,że raczej przy flaszce. Nawet gdy byli trzeźwi to wiedzy technicznej też zabrakło. Ale chwalili się, że "regipsy to robimy dłużej niż ty". Trzeba było zerwać to co natworzyli, a że mam umowę to na razie wysłałem monita o zwrot zaliczki. Potem do sądu. I pogonię tych typów. Z powrotem do Norwegii. Choć wątpię, by tam kiedykolwiek byli. Na pewno nie do pracy przy gipsach. | |
| 29.06.2010 08:51 |
|
Ostatnimi czasy nie moge opędzić od tel. od klientów przy czym każdego odsyłam z kwitkiem bo ...termin. Na razie mam "zajete" do połowy pażdziernika. I przymusowo to zrobiłem bo zakładam GPS na palucha w pażdzienriku więc musze sobie przyblokować bo .....spóznie sie na włąsny slub Otóż mówi sie ,że patałachy,papraki,pseudofachowcy.Ale kiedy klient jak widzę to szuka najlepiej "na wczoraj".Ci co mają pojecie o tym co robia i wykorzystuja to w praktyce to maja zajete nawet do konca roku.Wcale sie nie dziwie ,że taki klient na 75% trafi na pseudo bo jakby go oswieciło ze trzy miechy wczsniej to by sobie poszukał chociaż kogoś i zaklepał termin a tak ....... "Prosze Pana bo chciałbym to miec szybko zrobione".No i znajdzie kogos kto ma przeciagi w kalendarzu. Ludzie sa sobie sami winni.Ale widać że Polak bo wszystko na ostatnia chwilę.A pote zwarcia,sądy,gonitwy z basebolem itp.jak sie słyszy. |
|
| 12.07.2010 23:15 |
|
święta prawda mało kiedy się zdarzy żeby klient z wyprzedzeniem dzwonił i zaprosił na obejrzenie lokalu czy domu w niedziele skończyłem remont mieszkania robiłem 3 tygodnie , z tym ze już w lutym była pierwsza rozmowa na temat remontu ze mną i zaplanowałem go na koniec czerwca i klient ma zrobione a po kasę to do jego zakładu pracy podjechałem w Poniedziałek bo w Niedziele jeszcze drobiazgi kończyłem . Pan inwestor zapłacił bez żadnych targów , a ja jadę już następne zlecenie . Inwestorzy planujcie remonty itd. z wyprzedzeniem a nie na hura . |
|
| 13.07.2010 20:19 |
| Witam. To że gonią terminy nie jest ważne , najważniejsze jest dotrzymanie umowy ,w tym przypadku nie wiadomo jak była sprawa dogadana , czy faktycznie wykonawca nie chce usunąć usterek i z jakiej przyczyny. Może było to zlecenie jedno z wielu na tak zwane dogadamy się bez żadnej umowy i po zaniżonej cenie i teraz nie opłaca się iść na poprawki, jeżeli klientka ma rację niech napisze na forum do tej firmy , niech się wytłumaczą . W tej chwili taki wpis szkodzi wszystkim .Takie sprawy trzeba wyjaśnić . | |
| 02.08.2010 15:49 |
Witam koleżanki/kolegów z branży Jako że jestem nowy na remontuj.pl wypada się przywitac a więc Dzień Dobry Ekypa słusznie piszesz o fakcie prac "nie uwzględnionych" w umowie/kosztorysie. Miałem też kilka takich przypadków a jeden także w Warce W tych sytuacjach najlepsze są zaliczki na poczet wykonanych prac. Fakt jest taki że miałem zleceniodawce z którym każdą drobną "d...perele" nie objętą umową pisaliśmy na załączniku "prace dodatkowe-nie uwzględnione w umowie" za odpowiednią sumkę. Jeżeli ktoś załatwia "na gębe " dodatkowe roboty-zazwyczaj kończy się to w najlepszym przypadku rozmową w stylu : "tyle Pan zarobi że to może być gratis" itp.... PISZMY WSZYSTKO I WSZĘDZIE KLIENCI NIECH PARAFKI STAWIAJĄ I BĘDZIE OK Pozdrawiam wszystkich. |
|
| 20.02.2011 10:01 |

