|
|
justyna b. > Trawertyn '"BUDIMET" WITAM wszystkich.Przeżyłem ostatnio szok jak klient może być nieuczciwy.Nie będę wchodził w szczegóły.zaczęłą się praca przy fundamentach ,teren był mocno nawodniony więc sporo czasu zajęło mojej ekipie aby wodę odpompować,klient zadowolony bo się udało ,ale niestety na tym się skończyło ,poprostu stwierdził ,że ma bałągan w papierach i na razie nie będzie dalej robił.Jestem normalny więc nie robiłem problemów,a co się okazało ;klient wziął inną ekipę ale nie umiał powiedzieć ,że ma kokoś być może tańszego tylko uciekł się do kłamstwa i przekrętów..Niestety przez takiego klienta ,który ludzi nabija w butelkę traci się zaufanie do innych .
Spoko Osobiście też miałem taką sytuację ale przy otworach drzwiowych I obiecałem sobie,że już nigdy więcej bez umowy do pracy nie podejdę. A przecież w teczce wożę pliczek pustych druków tylko do uzupełnienia-ale co tam,klient(a w zasadzie klientka) wydał się uczciwy. Zaczęło się od telefonu i pytania o cenę.Na miejscu okazało się,że zamiast 1 jest 6 drzwi do wymiany Podmurowanie ściany 24x30(zmniejszającej otwór),montaż 6 nadproży z podkuwaniem i etc. żeby ładnie wyglądało. Wyszło koło 1800zł.Po upustach wszelakich 1500zł. Praca miała zająć max.3/4 dni. Po 1 dniu pracy przy w/w pracach wpadł mi jakiś śmieć do oka Drugi dzień spędziłem w klinice okulistyki dzwoniąc z samego rana do w/w persony i informując ją o wypadku(wszak to wypadek losowy). 3 dnia dzwonię by poinformować,że będę na 9 rano-pani mi oznajmia,że "już mi dziękuję za robotę i żebym zabierał graty,bo ona już ma innych fachowców". Ok.podliczyłem robotę i by szybko zakończyć sprawę za demontaż 6 futryn,montaż 6 nadproży i wymurowanie połowy w/w ściany poprosiłem o 500zł. No i wtedy zaczął się krzyk,lament,słowa na k...,p... i że ona to może 200zł za to wszystko zapłacić. Nie godząc się pani spytała czy mam umowę No i pozamiatane. Po kolejnych 2 minutach cena spadła do 150zł-i gdyby nie moja szybka reakcja to pewnie i tego bym nie dostał Moje ostatnie słowa-Obysmy się więcej nie spotkali Po podliczeniu wszystkich kosztów(łancuch i paliwo pilarki,koszty samochodu,nie licząc czasu)chyba wyszło na zero. Tak więc morał tej opowieści jest krótki i niektórym znany:nie masz umowy-zostaniesz wycackany drogi kolego niestety nasza firme tez to spotkalo facet poprosil o wycene (i ustalismy po rozmowie cene )wszysyko bylo okey (tylko zdziwilo mnie dlaczego nie chce podpisac umowe) powiedzial ze podpisze pierwszego dnia pracy.Wiec wzialem pracownikow i pojechalismy zaczelismy prace.WIECZOREM PODCHODZE ZEBY PODPISAL A ON ZE SIE W TO NIEBAWI,-a ja doniego zeby dal zaliczke --a on odp bedzie zrobione bedzie kasa -(a wtym czasie podjechal gosciu i zaczal obrazac mojego klienta)ze ma kase oddac a facet czerwony a ja z poprzednim wykonawca na niego (o zaplate)niestety do tej pory nie odzyskalem ja robilem tylko 1 dzien a poprzedni wykonal cala elewacje ,,burakowi,,temu to wspolczuje oplaty zus itp pracownicy.ja tez mam 3-zatrudnionych i musze o nich dbac (i chlopy maja rodziny)a co teraz mam powiedziec ze klient niedal kasy i nie dam wyplaty nie moge na to sobie pozwolic (chlopaki sa pracowici i chca robic)a ja musze ich szanowac z powazaniem ps i co mam teraz zrobic ,,,MIEMAM SZYLDU ZE NASZA FIRMA TO CZYN SPOLECZNY A PRACOWNICY SA ROBOTAMI I NIEPOTRZEBUJA JESC ,,,(nawet robot potrzebuje oleju do smarowania choc niewszyscy klienci sa tacy (sa ,,wporza,,,i daja nawet premie i to sa przewaznie osoby na ogol skromnie zyjace)
I tu sie zgodze w 100%. Ludzie siedzacy na kasie w 85%, karierowicze i wschodzace gwiazdeczki to osoby ,ktore nawet szklanki wody nie podadzą. Osoby ,ktore w zyciu ciężko pracowały i wiedza co to tyranie..nie targuja sie.Ile trzeba to dają.ba ........Obiad......kawa.......kolacja.Az czasem głupio brać bo przeciez mamy za to zaplacone a jeszcze dostajemy takie bonusy.Ja robie tak ...jesli widze ,że klient w porządku.idzie na rekę,nie marudzi,daje bonusy to odwalam takie dzieło ,że czasem sam jestem w szoku.Posiedze dzien dluzej ,pojde w koszta ale wiem ,że odplacam sie tym samym.Szanuje tych co szanują mnie. Ale Ci co maja w d...... to ,że czlowiek sie natyra,kręgosłup wchodzi w 4 litery ....nie mam skrupółow ,żeby potem skasować. Dla takich ludzi.. dla mnie istnieje wycena wstepna i koncowa. Na dodatek tacy ludzie to zazwyczaj samolubni wyzyskiwacze,dla ktorych polecenie kogoś graniczy z cudem chocbym nie wiem jak sie przylozyl do pracy.Nie polecą i koniec.będą korzystac z moich uslug ale nie poleca nigdy. A skromni mieszczanie rozgłaszają wieść w koło. I dlatego lubię pracować solidnie u solidnych
|