ile można potrącić z wypłaty w wyniku niezadowolenia?

Forum » Remont

Witam,

Mam pytanie, czy w przypadku, kiedy klient jest niezadowolony z wykonanej pracy remontowej, może obniżyć wynagrodzenie? Jeśli tak, o ile procent? Dodam że nie było pisemnej umowy warunkującej takie rzeczy, jedynie oferta cenowa, na którą przystałam.

07.09.2011 14:55

Napiszę może jeszcze, o co mi dokładnie chodzi. Wynajęliśmy z rodzicami firmę zajmującą się kompleksową obsługą inwestycji budowlanych. Remontowali u nas dach i taras, a także docieplali budynek i poddasze, wykonali elewację. W praktyce wyglądało to tak, że był jeden człowiek odpowiadający za wszystko, z którym się rozliczaliśmy i ten człowiek podnajmował jakieś mniejsze firmy do wykonywania poszczególnych prac i to z niego jesteśmy najmniej zadowoleni. Praktycznie nie pojawiał się "na budowie", zastawiono mi wjazd do garażu kontenerem, który już ponad miesiąc stoi pełen, a w ogrodzie mam górę śmieci (na oko ze dwa kontenery) i on tego nie uważa za problem, dach jest wykonany fatalnie i pod względem estetycznym, i technicznym (wczoraj poprosiłam znajomego dekarza, żeby ocenił, więc nie jest to moja subiektywna opinia, już się z nim umówiłam na poprawki na wiosnę), mimo próśb o dokonanie widocznych dla laika poprawek, takich jak np. wyczyszczenie dachówek po cięciu, bo nawet silne deszcze tego nie zmyły, nie zostalo to wykonane (przyjechał sobie raz jeden z "dekarzy", cośtam porobił, wygiął mi zewnętrzny parapet, i moim zdaniem to jeszcze bardziej zabrudził), ekipa docieplająca poddasze, skuwając sufity nawet nie pozamykała drzwi w pomieszczeniach, w których pracowała, więc po powrocie do domu, miałam grubą warstwę pyłu na wszystkich trzech piętrach mojego domu i wiele, wiele innych. Ponadto remont miał się zakończyć najpóźniej 30.08 br. przy niesprzyjających warunkach pogodowych, a pogoda była przez większość czasu ok, tylko jak donieśli mi sąsiedzi "dekarze drzemali zamiast pracować".

Nie wiem zatem, jak się z nim teraz rozliczyć, bo moim zdaniem nie zasługuje na 100 % sumy, jakiej zażądał, najadłam się przez tego człowieka dużo nerwów. Czy mam prawo zapłacić mu mniej niż 100%? Z góry uprzejmie dziękuję za odpowiedź, bo szczerze powiedziawszy jestem załamana.

07.09.2011 15:10

umowa ustna też jest wiążąca tylko, że jej ustalenie trudno udowodnić w przeciwieństwie do umowy pisemnej " gdzie jest czarno na białym "

jeśli była oferta cenowa na którą pani przystała powinna pani wymagać naprawienia szkód bądź naprawy ( wymiany) wadliwych żeczy ,usterek . A ile procent tego nie wiadomo gdyż musi pani podać więcej szczegółów .

07.09.2011 15:11

hm , szkoda że pani na takie prace z nimi umowy nie sporządziła na takie prace . Na pewno będzie się pani z tym wykonawcą jeszcze kłóciła , bez tego zapewne się nie obędzie . Natomiast szkoda że pani wcześniej nie poprosiła tegoż znajomego dekarza o zerkniecie na te rzekome wykonywane prace . Jeśli faktycznie są źle wykonane prace nie tyle co estetycznym ale technicznym

to powinna pani się domagać naprawienia i wymiany tych uszkodzeń bądź wycenić samemu najlepiej by było (wynająć rzeczoznawcę ) aby wycenić te uszkodzenia . Może też pani poprosić znajomego dekarza o wycenę , ale za bardzo bym tego nie brał pod uwagę to jest jakieś +/- .

Nie ukrywam że może się to też nie obyć bez udziału sądu gdyż będzie pani chciała zrobić tak zwaną obcinkę . Przede wszystkim musi pani porozmawiać z wykonawcą rzeczowo ale i zebrać informacje na temat zniszczeń i kosztów .

07.09.2011 15:35

Ok, rozumiem, dziękuję bardzo za odpowiedź. Myślę, że dach już zostawimy w spokoju i poczekamy do wiosny na poprawki, ale wykonane przez inną ekipię, bo tego Pana jak poprosiliśmy o wyczyszczenie dachówek z pyłu, to przyniosło to jedynie straty w postaci pogiętego parapetu... Zresztą dach został już opłacony w 100%, niestety.

A co z takimi rzeczami, które trudno wycenić i raczej ciężko naprawić jak np. rysy na nowo położonych parapetach wewnętrznych (sosnowych), na które panowie zrzucali gruz z sufitów (nota bene wyrzucali go potem przez okno, zamiast wynosić), a które starałam się codziennie w miarę możliwości zabezpieczać i myć po ich wyjściu, ale zastawałam je później powtórnie, że tak powiem, odbezpieczone? Szczerze mówiąc, nie za bardzo mam ochotę oglądać tego "pana kierownika" u siebie w domu i najchętniej zostawiłabym wszelkie tego typu straty, obcinając mu kilka procent z wynagrodzenia, a naprawiając je później na własną rękę. Poza tym, moim zdaniem nie wywiązywał się ze swojej pracy, czyli organizacji i też nie wiem, jak podejść do takiego problemu? Oczywiście mogę mu zapłacić 100% kwoty, na jaką się umawialiśmy i mieć go z głowy, ale uważałabym to za nieuczciwe z jego strony (jak idę do fryzjera i fryzjer widzi, że nie jestem usatysfakcjonowana, to sam proponuje minimalnie niższą cenę, jednak nie wiem, jak to jest z fachowcami - ot takie babskie porównanie    ).

07.09.2011 17:30

Z tym czekaniem do wiosny ( chodzi mi o dach ) to zależy czy będzie w stanie wytrzymać zimę bądź nawet opady deszczu . Ale to musi pani znajomego dekarza poprosić aby zerkną i ocenił czy wytrzyma .

Co do dachówek wszystko zależy w jakim stopniu są zniszczone , jeśli w 100% są zniszczone no to wiadomo 100% za ilość zniszczonych dachówek to samo to się tyczy też parapetów , jeśli nic z nimi nie będzie można zrobić to tak samo w 100% . Krótko mówiąc jeśli by pani chciała zmienić parapety wiadomo fachowiec ( nowy ) sobie policzy za montaż i demontaż .

Na koniec dodam dobra rada sporządzać umowę z wykonawcą później takich problemów nie ma ( z uwzględnieniem poniesionych zniszczeń przez wykonawcę ) . Moim zdaniem za takie uszkodzenia jakie pani poniosła w opisie powinna pani potrącić bez żadnego cackania się z wykonawcą i tyle . Ale z opisu pani wygląda to na jakieś 30-50% ale to jest z opisu , na pewno na 100% wypłacenie za wykonanie usługi mu się nie należy . Ale to jest moje zdanie .

08.09.2011 08:21

Aleksandra K.

Witam,

Mam pytanie, czy w przypadku, kiedy klient jest niezadowolony z wykonanej pracy remontowej, może obniżyć wynagrodzenie? Jeśli tak, o ile procent? Dodam że nie było pisemnej umowy warunkującej takie rzeczy, jedynie oferta cenowa, na którą przystałam.

witam serdecznie, z tego co wiem jeżeli ma Pani podpisana umowę o dzieło i jeżeli prace wymienione w umowie nie są wykonane nalezycie to może się Pani starać o zadośc uczynienie ze strony podwykonawcy (oczywiscie jezeli nie usunie usterek ) . Należy wziąc niezalależnego inspektora (znajomy dekarz moze byc mało wiarygodny przed sądem oczywiście czego nie życze)który wyceni "szkody" . Musi Pani napisać pismo do podwykonawcy o usunięcie szkód i jeżeli nie wykona poprawek to może Pani zatrzymać kwotę która wycenił inspektor (oczywiscie jezeli jeszcze mu Pani nie zapłaciła    mowie o podwykonawcy) na poczet strat poniesionych przez Panią za niewłaściwe wykonanie usługi   

pozdrawiam

Grzegorz Witan

3D-Łazienki

08.09.2011 21:16

3D-Łazienki

Aleksandra K.

Witam,

Mam pytanie, czy w przypadku, kiedy klient jest niezadowolony z wykonanej pracy remontowej, może obniżyć wynagrodzenie? Jeśli tak, o ile procent? Dodam że nie było pisemnej umowy warunkującej takie rzeczy, jedynie oferta cenowa, na którą przystałam.

witam serdecznie, z tego co wiem jeżeli ma Pani podpisana umowę o dzieło i jeżeli prace wymienione w umowie nie są wykonane nalezycie to może się Pani starać o zadośc uczynienie ze strony podwykonawcy (oczywiscie jezeli nie usunie usterek ) . Należy wziąc niezalależnego inspektora (znajomy dekarz moze byc mało wiarygodny przed sądem oczywiście czego nie życze)który wyceni "szkody" . Musi Pani napisać pismo do podwykonawcy o usunięcie szkód i jeżeli nie wykona poprawek to może Pani zatrzymać kwotę która wycenił inspektor (oczywiscie jezeli jeszcze mu Pani nie zapłaciła    mowie o podwykonawcy) na poczet strat poniesionych przez Panią za niewłaściwe wykonanie usługi   

pozdrawiam

Grzegorz Witan

3D-Łazienki

gdybyś czytał uważnie ............... ale to norma to ta pani żadnej umowy nie podpisała . Więc że tak powiem pisemko można sobie w sadzić ...................

09.09.2011 07:25

Abc Remonty Mieszkań

3D-Łazienki

Aleksandra K.

Witam,

Mam pytanie, czy w przypadku, kiedy klient jest niezadowolony z wykonanej pracy remontowej, może obniżyć wynagrodzenie? Jeśli tak, o ile procent? Dodam że nie było pisemnej umowy warunkującej takie rzeczy, jedynie oferta cenowa, na którą przystałam.

witam serdecznie, z tego co wiem jeżeli ma Pani podpisana umowę o dzieło i jeżeli prace wymienione w umowie nie są wykonane nalezycie to może się Pani starać o zadośc uczynienie ze strony podwykonawcy (oczywiscie jezeli nie usunie usterek ) . Należy wziąc niezalależnego inspektora (znajomy dekarz moze byc mało wiarygodny przed sądem oczywiście czego nie życze)który wyceni "szkody" . Musi Pani napisać pismo do podwykonawcy o usunięcie szkód i jeżeli nie wykona poprawek to może Pani zatrzymać kwotę która wycenił inspektor (oczywiscie jezeli jeszcze mu Pani nie zapłaciła    mowie o podwykonawcy) na poczet strat poniesionych przez Panią za niewłaściwe wykonanie usługi   

pozdrawiam

Grzegorz Witan

3D-Łazienki

gdybyś czytał uważnie ............... ale to norma to ta pani żadnej umowy nie podpisała . Więc że tak powiem pisemko można sobie w sadzić ...................

I takie barany prowadzą firmę właśnie przez takich jak on i innych tracimy dobrych klientów,oni obniżają koszty prac,a mało tego partacą robotę

19.09.2011 16:04

Jeśli mu pani nie zapłaciła to może pani mu zatrzymać nawet 30% zapłaty

19.09.2011 16:07

Aleksandra K.

Napiszę może jeszcze, o co mi dokładnie chodzi. Wynajęliśmy z rodzicami firmę zajmującą się kompleksową obsługą inwestycji budowlanych. Remontowali u nas dach i taras, a także docieplali budynek i poddasze, wykonali elewację. W praktyce wyglądało to tak, że był jeden człowiek odpowiadający za wszystko, z którym się rozliczaliśmy i ten człowiek podnajmował jakieś mniejsze firmy do wykonywania poszczególnych prac i to z niego jesteśmy najmniej zadowoleni. Praktycznie nie pojawiał się "na budowie", zastawiono mi wjazd do garażu kontenerem, który już ponad miesiąc stoi pełen, a w ogrodzie mam górę śmieci (na oko ze dwa kontenery) i on tego nie uważa za problem, dach jest wykonany fatalnie i pod względem estetycznym, i technicznym (wczoraj poprosiłam znajomego dekarza, żeby ocenił, więc nie jest to moja subiektywna opinia, już się z nim umówiłam na poprawki na wiosnę), mimo próśb o dokonanie widocznych dla laika poprawek, takich jak np. wyczyszczenie dachówek po cięciu, bo nawet silne deszcze tego nie zmyły, nie zostalo to wykonane (przyjechał sobie raz jeden z "dekarzy", cośtam porobił, wygiął mi zewnętrzny parapet, i moim zdaniem to jeszcze bardziej zabrudził), ekipa docieplająca poddasze, skuwając sufity nawet nie pozamykała drzwi w pomieszczeniach, w których pracowała, więc po powrocie do domu, miałam grubą warstwę pyłu na wszystkich trzech piętrach mojego domu i wiele, wiele innych. Ponadto remont miał się zakończyć najpóźniej 30.08 br. przy niesprzyjających warunkach pogodowych, a pogoda była przez większość czasu ok, tylko jak donieśli mi sąsiedzi "dekarze drzemali zamiast pracować".

Nie wiem zatem, jak się z nim teraz rozliczyć, bo moim zdaniem nie zasługuje na 100 % sumy, jakiej zażądał, najadłam się przez tego człowieka dużo nerwów. Czy mam prawo zapłacić mu mniej niż 100%? Z góry uprzejmie dziękuję za odpowiedź, bo szczerze powiedziawszy jestem załamana.

Niech pani zatrzyma 30% do poprawek jeśli baran tego nie poprawi to opisać go na stronie internetowej że jest partacem aby inni go już nie brali a on będzie miał nauczkę że roboty się szanuję Z poważaniem Firma Remontowo-Budowlana

19.09.2011 16:14

Moim zdaniem nie powinna Pani mu zapłacić wogule ani złotówki chyba że materiał był jego wynając drugą ekipę która poprawi jego fuszerkę i niech wystawią pani gwarancję na wykonaną pracę na okres 3-lat irachunek na kwotę i tą kwotą go obciążyć pierwszego partacza,czyli odjąć tą kwotę od sumy którą z Panią uzgodnił.Z poważaniem Firma Remontowo-Budowlana,p.Kamińska

19.09.2011 17:42
« Powrót do listy tematów