AR-BUD WYKOŃCZENIA WNĘTRZ Witam. Wczoraj przeżyłem koszmar... Ponad dwa tygodnie pracowałem u klienta, niby było ok. Robota do przodu, rozliczenia etapami itd., aż tu nagle przed świętami pretensje o dekory, które położyłem, więc udałem się do domu. Powiedziałem klientowi, żeby przemyślał wszystko przez święta. Dostałem telefon w drugi dzień świąt z zaproszeniem... klient miał do mnie pretensje, że położyłem płytki, na których były dwa rodzaje pasków, ale ten Pan sam sobie takie kupił. Zaczął mnie wyzywać, więc powiedziałem, że nie pracuje na godziny, żeby przebierać dekory, z pretensjami o wzór należy się udać do sklepu albo do producenta a nie do mnie, co innego gdybym położył uszkodzone płytki albo krzywo to zrobił, ale tak nie było. Później już o wszystko miał pretensje np.że na YouTube robią inaczej (śmiechu warte). Zrobiłem wszystko w porozumieniu z klientami, a później się okazało, że oni chcą inaczej, bo ich syn ma to albo tamto... Ten Pan nawet skakał po swej nowej wannie i trzaskał ręką po płytkach. SZOK. Tak na mnie nakrzyczał jakbym miał piętnaście lat, więc zabrałem swoją maszynę i udałem się do wyjścia... i wtedy klient się wściekł, zaczął mnie szarpać i krzyczał, że mam "spier....ć", więc zabrałem resztę rzeczy i moja noga już tego progu nie przekroczy!!! Żona tego Pana też okazała się nieuczciwa, zaczęła wymyślać jakieś historyjki o umowie, że mnie załatwi itd., ale ja nie mam nic na sumieniu. Nawet powiedziała, że jej mąż jest ostry dla dzieci i dlatego mają po dwa fakultety ha, ha, ha, ale ja nie jestem Państwa synem odpowiedziałem, żeby po mnie krzyczeć, przecież nawet jeżeli jest klient z czegoś niezadowolony to wszystko da się normalnie rozwiązać. Bądźmy ludźmi i traktujmy się poważnie, bo wrzaskiem i biciem nie da się dojść do porozumienia. Nie życzę nikomu takich klientów i mam nadzieję, że nie trafię już nigdy na takich ludzi!!! Ps. rewelacyjny morał wyżej "ludzie tworzą klimat"
Witam kolego, co do tych dekorów to nie masz całkowitej racji, to ty układasz płytki i do ciebie należy przejrzeć jakość płytek,klient nie musi się znać czy nawet jak kupuje materiał to może nie zauważyć pewnych różnic na płytkach, a ty to powinieneś wychwycić i ewentualnie wtedy skonsultować z klientem czy wymienia płytki czy decyduje się na położenie takich jakie ma .A co do reszty tj. zachowania to nie będę komentował. Pozdrawiam.
|