witam co do zus urzad skarbowy to wy z wlasnych pieniedzy teko nie placicie tylko za pieniadze zarobione przez pracownika to on placi to sobie za wasza zgoda a jak pracuja na czarno kto cos placi nikt nic nie placi |
|
| 12.09.2010 19:38 |
| Sorki ale legalna firma to niekoniecznie solidna firma. Taki "zenek" dysponuje czasem by dłubać z płytką godzinami i gadać z klientem nad zleceniem. A "legal" ma nad sobą bat w postaci zusu, us i innych pierduł, z których nic dobrego nie wynika poza brakiem czasu dla rodziny i wzbierającą flustracją nad tym porąbanym systemem. Sadzę zatem, że ten "zenek" jest o niebo lepszy, pod warunkiem jednak, że nie jest nigdzie zatrudniony, że zajmuje się remontami i para się tym zajęciem dzień w dzień i wręcz poszerza swoje horyzonty uczestnicząc w organizowanych przez różne firmy typu Atlas czy Mapei szkoleniach. Jest naprawdę masa takich ludzi a do szarej strefy przechodzą coraz liczniej długoletni płatnicy zusu. Zatem to czepianie się szarej strefy jest trochę nie na miejscu skoro stale wzrastające koszty utrzymania firmy sprowadzą wkrótce wszystkie niewielkie podmioty do tej strefy. To wina wybrańców narodu. Zresztą wspominałem onegdaj, że w tym radosnym kraju nikt nikogo nie zmusza do rejestrowania firmy a organy kontrolujące mają daleko gdzieś maluczkich, bo kadra kontrolna jest nie tak liczna jak by ktoś sobie życzył. Ledwie wyrabiają się z tymi większymi podmiotami. Poza tym spróbował ktoś kiedyś zadenuncjować jakąkolwiek, nieetycznie postępującą osobę? ŻADNYCH szans na powodzenie.Pamiętajcie w jakim kraju żyjecie i róbcie swoje bez narzekania. Jak ktoś pragnie sprawiedliwego traktowania to wyjazd do GB proponuję. Tam nie opłaca się robić na czarno. | |
| 12.09.2010 20:05 |
Hmmm własnie to ,że nie zaniżasz cen stawia Cie w gronie tych którzy nie dają nic za free.Bo gdybyś miał ceny jak Zenek pozbawione Zusu i podatku to byś nie podłączqał halo za free i czyścił ścian.Bo sufity tez sam robię i biorę ok. 40 zł z metra a płacę Zus i podatki i nie daję nic za free bo za free moge dać ale stałemu klientowi upust lub cos poprostu wykonać jako "niespodziankę" -pozytywna oczywiście dla klienta - stałego klienta. W Polsce tak naprawdę zadna firma komercyjna nie daje nic za free pomimo ,że promocja sie chwalą itp itd.. , tak naprawdę ta promocja wpisana jest w cene produktu a sama nazwa ma tylko zaprosić i skusić klienta do zakupu. Także Zenek nie płacący Zusu jakby sufit robił za 30 zł to by nie musiał czyścić ścian za free bo czyszczenie ,gruntowanie byłoby w cenie (30 + cena czyszczenia,gruntu itp).Także nie mów ,że dajesz za free bo tak naprawdę to gruntowanie,czyszczenie jest w cenie bo według mnie te 40 zł to za wysoko jak na prace na czarno i wykonanie samych sufitów.Inni maja sufity w cenach 40 lub 45 zł lub wyżej (rózne regiony) ale jako firmy czyli od tego odprowadzaj Zus,podatek,paliwo ,narzedzia,amortyzacja samochodu i inne duperele Przykład: http://www.gipsar.slask.pl/index.php?id=cennik Pozycja: technologie gipsowe pkt. 13.................45 zł/m2 bez materiału Cena zreszta uzalezniona jest od regionu.Ja mam na mysli śląsk. Ale to tylko moja opinia. Z tym że u mnie klient nie mówi ,że dużo jak mu wyceniam bo w 80% klientów mam z poleceń.U mnie klient w cenie ma gotowy sufit.....podwieszony,zaszpachlowany,wygładzony i przygotowany pod grunt. Dlatego może u mnie terminarz otwiera sie z wolnym terminem dopiero w kwietniu przyszłego roku.Po za tym tak szczerze i otwarcie klienci z polecenia napewno rzadziej krzywią nosem na cenę niż nowi klienci bo dobrze wiedzą jaki jest efekt fachowca ,któremu zlecaja zadanie. I właśnie tutaj nie ma znaczenia czy to Zenek czy firma. Biora go bo albo wiedza jak robi albo widzieli u znajomych juz gotowe realizacje i znajomy nie uskarża się,nie lamentuję..wręcz zaprasza znajomych do siebie aby "pochwalić" się jak ma teraz zrobione. Także nie mam nic przeciwko cenom,każdy może i 100 zł brac za sufity 200 zł za metr malowania itp.,jesli ma klientów i brak terminów to tylko tak dalej ale niech nie mówi że w suficie za 100 zł z metra zaszpachlowanie spin i zagruntowanie jest za darmo bo w to nikt nie uwierzy. |
|
| 12.09.2010 21:11 |
P. Brygido z całym szacunkiem ale ja mam status na portalu "nie szukam zleceń" od chyba 2 miesięcy a to ,że jestem tutaj (na forum)to tylko dlatego aby powymieniać sie poglądami,opiniami ,może samemu cos sie poradzić bo nie każdy jest Alfą i Omegą a terminy mi się jak naarzie kończą w kwietniu. No chyba ,że cos wypadnie ale to wtedy tak planuje ,żeby mieć ciągłośc. Nie uważam również się za najlepszego bo pewnie jeszcze dużo rzeczy przedemna zwłaszcza ,że każdy klient ma inne życzenia i każde jest wyjatkowe warte podjęcia ryzyka. Co do tych co sie nie ogłaszają.oczywiście ma Pani rację może nie muszą ale tez znam takich co sie nie ogłaszają ale robią tak ,żeby wyglądało ,że jest dobrze i dlatego mają polecenia.Po kilku tygodniach okazuje się ,że sufity pękają ,kafle potrafią odpadać po tygodniu itp.itd. Pani Brygido szczerze współczuje w Pani przypadku sytuacji opisywanej przez Panią. Zycze jak najbardziej samych dobrych myśli i mądrych decyzji w wybieraniu firmy lub nawet dobrego Zenka.prosze wpier sprawdzić referencje,realizacje zleceń itp. Pozdrawiam MG |
|
| 12.09.2010 21:24 |
Wcale się nie dziwię.materiał uzyty do remontu będzie najnizszej jakości bo takiego mozna bez trudu znaleźć na odp. płkach w marketach.np. grunt 10 litrów za 10 złotych,itp. na robote weźmie ludzi z łapanki,zapłaci tyle co kot zapłakał.Za tydzień bedzie miał nową brygadę "lepszą" od starej.Przeciez u niego i tak rotacja jest. Potem się dziwić ,że inwestor wchodzi na takie portale i woła o pomoc bo mu farby zchodzą a za niedługo kafelki na łepetynę spadną.I czasem az sie śmieje własnie z takich "inwestorów" a dla takich firm mozna miec jedynie pogardę,że maja odwagę wciskać kit klientowi a potem uciekac przed jego telefonami jak beda poprawki. Ale znowu z drugiej strony..... to klient wybiera : albo drożej i epiej albo tanim kosztem i gorzej. fachowcy tez mogą kupic Topexa za 100 zł albo profi za 500.I tez żalu nie pownien mieć do nikogo jak mu Topex padnie po 10 dziurach.Choc mieszkamy w Polsce a Tu Polak ma do wszystkich żal ale najważniejsze ,że on sam jest czysty jak łza. |
|
| 13.09.2010 23:31 |
|
|
A co powiecie na to zlecenie http://www.remontuj.pl/zlece/kafelkowanie-lazienki-60-56 |
| 15.09.2010 22:28 |
|
No zlecenie jak większość tutaj |
|
| 15.09.2010 22:45 |
|
hehe widze ,że ktos mnie ubiegł z zaczepieniem tego zlecenia. ALe kultura wymaga aby nie obmawiać konkretnego klienta więc się powstrzymałem choć chęć dokręcenia śruby miałem.
No w zasadzie to tak jakby iśc do salonu merca,pokazać model ,kazać zapakować i przykasie wyjąć portfel z gotówka na malucha. No cóż wychodzi na to że Pan chce mieć ułożone kafelki za ok. 26-28 zł/m2 i jeszcze miesce za wanna nie wykafelkowane. Oj może się zemścić to w przyszłości.Oj może Myślę ,że takie ceny sie przymuję jak się jakis magazyn wiekszy kafelkuje a nie 17 m2 na krzyż.No ale może sie ktoś znajdzie. Ba .To jest więcej jak pewne ! Pozdrawiam |
|
| 16.09.2010 23:53 |
Witaj. Od razu zaznaczam ,że nie mam na myśli krytyki wypowiedzi bo to co piszesz to sama prawda acz kolwiek wiesz......... w miarę jedzenia apetyt rosnie.I to też jest prawdą.Sa ludzie ,którzy za 1000 zł sa w stanie wyżyć i się opłacić.Niestety z róznych przyczyn tak sie dzieje i nie powinniśmy w to wnikać bo jednym los tak zgotował a drudzy... może poprostu tak chcą lub nie wiedza ,że można więcej Nie oceniajmy znowu tez Zenków jak najgorszą hołotę bo są w Polsce ludzie którzy sie zaparli i mówia NIE opłatom,podatkom i Zusowi. Owszem OK ale sa tez tacy ,ktorzy to robią i Ci pracują na emerytów i zazwyczaj na Zenków a dokładnie na ich leczenie bo pomimo ,że nie płaca składek to do lekarza moga iść bo na dzień dzisiejszy Zus ma taki bu..... ,że zanim decyzja dojdzie do NFZ ,ze delikwent nie ma składek to go lekarz 100 razy zbada.Owszem zawsze mogą wystawić FV ,po fakcie bo moga to zrobić - za usługę ale zanim do tego dojdą to ustawa się jeszcze 10 razy zmieni.A myslicie dlaczego cały czs podnosza składki Zusowskie ? Bo nie ma kasy na wypłaty dla rencistów,emerytów.Nie mówiąc juz o samym Zusie i jego pralkach na pieniądze składkowiczów.W to nie wnikam ale o tym każdy wie,wszędzie o tym piszą i każdy uznaje to za zło konieczne ....ale tak musi byc i koniec. Nikt na to nic nie poradzi. Jesteś w czyms dobry? Dlaczego więc zaniżac cenę? Przecież człowiek praktykując uczy się i zdobywa doświadczenie.nawet malując macha się wałkiem w te i we wte i nabiera doswiadczenia.A to ,że robi się to coraż szybciej to tylko skutek uboczny doświadczenia.Oczywiście ktoś zaraz powie to jesli robie cos szybko to dlaczeho nie wziąść za to 1 zł zamiast 5.OK ale prosze pamiętać ,że dziś za szybkość też sie płaci. Albo z drugiej strony. Jesli robie cos szybko to poprostu może pozostac przy tej samej cenie a nie znizać bo robiąc cos szybciej mogę 1.5 lub 2 razy szybciej osiągnąc zamierzony cel.Zaniżanie ceny ma na celu tylko i wylacznie zwabienie klienta i z obserwacji widzę ,że Ci co robili solidnie i robią wiedza ile trzeba czasem włożyć pracy,energii i zdrowia w to co sie robi ażeby tylko zadowolic klienta.Pozostaja więc przy tych samych cenach robiąc cos szybciej. Inflacja. Czy nikt nie zwraca na to uwagi? Wszystko drożeje.Jka zdrozeje paliwo to drozeje wszystko. Popatrzcie.Chleb jedzą wszysycy (no moze nie wszyscy ale to najlepszy przykład).Ktoś musi skosić zboże.Komban na paliwo.Ktos musi przywiść mąkę do piekarni.Samochód na paliwo.Ktos musi przywiść chleb do sklepu.Autko na paliwo.A paliwo drożeje więc cena idzie w górę i nie dla widzi misię szefa piekarni tylko po to ,żeby za chwilke nie robić chleba poniżej granicy opłacalności. My tez jako fachowcy ten chelb kupujemy i płacimy podwyższona cenę. Więc się pytam dlaczego w dziesiejszej dobie jak paliwo idzie do góry i fachowiec musi dojechać do klienta,on tego nie dolicza do rachunku. Bo to jest tak.Klient kupujac ten chleb nie kupuje go od piekarza bo mógłby sie potargować.Robi to w sklepie gdzie Zośka za lada ma guzik do gadania.Kupujesz pan albo spadaj. Nie raz jak u mnie byla niedaleko piekarnia to tak sam robiłem.Świeże pieczywko i taniej miałem niz w sklepie bo zamiast 2.5 zł płaciłem 1.7 zł lub 2 zł.ALe robiłem to u piekarza a nie u Zośki. Tak samo jest z fachowcami.Gdyby Firmy miały Zośki za ladą (heheheh) to by klient nawet nie spróbował sie targowac o cenę ale ,że wykonawcę mają prawie "na własnośc" przez tydzien lub dwa to dlaczego nie. Ale w Polsce t jest najlepsze ,że paliwo idąc w górę pociąga za soba lawine podwyżek i temu sie nie dziwię bo taka kolej rynku ale dlaczego jak paliwo idzie nieco w dól to ceny nie maleją????? Zostaja na tym poziomie po podwyzce.Paliwo idzie w dól,Dalej sa na tym samym poziomiepaliwo znów idzie do góry to ceny ida wraz z paliwem.czysty rynek .Czysty zysk. Sorki panowie za epopeję.Sorki tez jak cos gdzies sie nie klei bo pisze to juz z jednm okiem zamkniętym ale mam nadzieje ,że mozliwe do sklejenia. Pozdrawiam Ciebie i wszystkich szybkich |
|
| 17.09.2010 00:40 |
|
|
a czy ktos widzial zeby robic 63m2 paneli z listwami za 550 to to juz chyba lekka przesada przeciez ropa kosztuje i cala reszta jak tu cos zarobic |
| 18.09.2010 16:37 |
1.5 roku temu Panowie z KOMFORTU brali jako fucha po pracy 12 zł z metra. |
|
| 18.09.2010 18:06 |
Witaj. Dobry link i sama prawda.To samo sie dzieje tutaj. Ceny mam podobne do Twoich głądzie 17 z gruntem,kafelki od 40 wzwyz. Malowanie 6-8. Co do jakości i szybkości zgodze się acz kolwiek nie wiem ,moze ja trafiam na takich klientów ale w dużej mierze chodzi im o jakość.I wtedy bardzo często kłania sie myślenie na temat ceny. Bo rzeczywiście jakość sie liczy i fachowość zwłaszcza np. w łazienkach czy kuchniach bo w pokojach to zazwyczaj prosta sprawa.łązienki często maja "kilka warstw" i dokładość ich wykonania zależy od efektu i trwałości.W pokojach zazwyczaj są proste rzeczy do zrobienia.Gładzie czy tynki ,do tego panele,czy deska itp.Czasami nawet kafle sie w pokojach układa jak klient ma swoje widzi mi sie. Wracajac do ceny zazwyczaj w łązienkach doliczam pewna "rezerwę" bo niewiadomo co spotkam głebiej. To pewny naddatek na "koplikacje" i humory klienta. Nie jest tego dużo ale pozwoli mi na niedenerwowanie sie kiedy klient bedzie marudny bo wiem ,że za to mam zapłacone i nie moge sie boczyć. Więc wtedy chylę kapelusz i zasuwam dalej. Jak narazie zleceń mam trochę i na wiosnę może skończę jak nie wpadna inne przedłużające pracę. Tak więc życzę coraz więcej zleceń z dobrymi klientami. P.S ja zrywek nigdy nie uzywałem bo uważam ,że samemu bym z takiej zrywki nikogo nie wziął do pracy. Pozdrawiam |
|
| 19.09.2010 10:54 |
Powiem szczerze ,że wole powiedzieć więcej z wyceny tzn. zawsze górna granicę i ewentualnie jakis margines bezpieczeństwa i na końcu zejść z ceny jak faktycznie nic nie dojdzie lub będzie mniej pracy.Wtedy klient dostaje rogala na wieść o cenie końcowej niz powiedzieć przykładowo 1000 zł a ma wyjść 1800.Bo jakbym powiedział 1500-1600 to klient przeboleje jeszcze 200 zł ale 800 stówek bedzie mu ciężko. Na bank dojdzie do konfrontacji,a tak zapyta sie z ciekawości z czego te 200 i jesli faktycznie bedzie pokrycie pracą to klientowi będzie łatwiej wydac cięzko zarobione pieniądze. Wiem ,ze maleja moje szanse wtedy w starciu z Zenkami ale niestety ja opłacam Zusy i inne pierdoły.Po za tym jestem fair wobec klienta bo przedstawiam mu realne koszty lub prawdopodobne które go czekają.Nie ściemniam tak jak niektórzy." Jaaaaa Panie,wszystko bedzie OK.jakoś sie dogadamy.Będzie Pan zadowolony" a potem ryba jak sie dowiaduje o cenie nawet z ust Zenka. |
|
| 19.09.2010 21:59 |
|
|
Zakończona inwestycja Wilk syty i wilk syty Polska to dziki kraj a ja na tym korzystam |
| 20.09.2010 21:58 |

