|
|
Wylewka schła ok. 2 dni. Nie do końca wiem co to znaczy sezonować deski, ale były powiedzmy 3 dni, zanim zostały położone. |
| 28.08.2010 17:58 |
|
|
WITAM.PO DWÓCH DNIACH OD WYLANIA WYLEWEK SAMOPOZIOMUJACYCH MOŻNA POŁOŻYĆ OKŁADZINY CERAMICZNE.PODŁOGI DREWNIANE PO MINIMUM 14STU DNIACH.POZDRAWIAM. |
| 28.08.2010 19:27 |
|
|
Podaj proszę co to za podłoga , sprawdź czy możliwe jest zdjęcie choćby części ...potem proponuję wziąć długą łatę i sprawdzić posadzkę . |
| 29.08.2010 12:23 |
|
  |
Podepne się pod temat. Jaka powinna być odpowiednia wilgotność posadzki by kleić deskę trójwarstwową???? |
| 02.09.2010 21:30 |
|
PATMAR:
Spójrz tutaj: http://www.polishparquet.pl/uslugi.php akuratnie tutaj jest pod parkiet. Mysle ,że jest rzeczowo opisane Fragment z instrukcji jednego z producentów (Barlinek): "Podłogę z deski barlineckiej możemy układać na każdym suchym, czystym, trwałym i równym podłożu. Ponadto musimy sprawdzić wilgotność podłoża, która powinna wynosić odpowiednio: dla betonowego 2%, dla drewnianego 8%, anhydrytowego 0,5%. Zakupione paczki desek należy złożyć poziomo w pomieszczeniu, w którym będziemy układać podłogę na okres min. 48 godzin, bez rozpakowywania. Równość podłoża sprawdzamy za pomocą minimum 2 metrowej łaty murarskiej lub poziomicy - różnice w poziomie podłoża na 2 metrach bieżących nie powinny przekraczać 2 mm. Jeżeli nierówności są większe, trzeba wyrównać podłoże. Pomieszczenie powinno mieć sprawną wentylację. Paczki z deską otwieramy w dniu montażu. Przed rozpoczęciem montażu deski należy obejrzeć i rozplanować wzór. Dokładnie przeczytać instrukcję." |
|
| 02.09.2010 22:51 |
|
|
Zgadza się , z reguły z poprawkami jest więcej roboty a co za tym idzie więcej pracy . Więcej pracy znaczy wyższa zapłata ... |
| 03.09.2010 09:34 |
Zgadza się. Nie ma opcji ,że klienta zostawie z problemem jeśli cos sie stanie. Ostatnio przez przypadek,moze z rozpędu kupiłem gniazdo TV/R i zamaist przelotowego kupiłem końcowe.Okazało sie ,że obraz śniezył i mysślałem ,że może gdzies do zwarcia doszło jak wciskałem gniazdo w puszkę (kable dość krótkie i dość mozolnie było to poskładać).Otóż nie.Okazało się ,że przez to że gniazdo było końcowe styki masowe izolowały sygnał i dochodziło do zwarcia.Po zwolnieniu masy wszystko było OK.Wymieniłem gniazdo na przelotowe a to końcowe zachowałem bo było widać na końcówkach ,że było "uzywane" więc odpuściłem oddawanie w sklepie.I też wziąłęm wszystko na siebie.Choć to nie wielka kwota bo raptem 40 zł ale nie pozwole sobie na psucie opini.Tak samo było by z wiekszymi rzeczami choc w tym wypadku czasem wole sie dobrze zastanowić i przemysleć tempo prac jak i kolejność aby potem nie mieć wtopy bo koszta są wieksze a jak wiadomo każdy z nas pracuje na efekt i to dobry bo z tego jest kasa i nastepni klienci a nie na wydatki i psucie opini. Pozdrawiam |
|
| 03.09.2010 22:41 |

