A może tak....Najlepszy klient ?

Forum » Remont
Wszyscy tak narzekają jacy to wykonawcy do du... jacy to klienci do du... ale może pochwalicie się jakich to dobrych klientów mieliście.Czy życzliwych,nie szwendających sie po świezo połozonych kaflach itp. Czy są tacy ,którzy sa nawet chętni do pomocy,zakasaja rekawy i robia częściowo z wami pomimo ,że wyrywacie im pełne wiadra gruzu i mówicie "spoko to nasza brocha"   
11.05.2010 22:17
He he dobry temat    . Miałem takiego inwestora co sam sprzątał i o tym sam powiedział przed zleceniem roboty. Nie targował się o cenę ile mu powiedziałem tyle zapłacił, a jak się przyszło do pracy w sobote i sumiennie pracowało to jeszcze po 100zł dał extra "grillowego"na głowę dla każdego pracownika co był ze mną. Takich inwestorów wszystkim życze.
11.05.2010 23:02
Witam dobry pomysł z tymi klientami, mi ostatnio klienci trafiali się ok. Ale w ostatnim czasie jeden trafił się rodzynek,który nie chciał wypłacić kasy, Ale po pewnym czasie zrozumiał że kasa mi się należy. i jeden mi nie dopłacił ale pozdrawiam wrzystkich
11.05.2010 23:05
Zgodzę się że to dobry pomysł tylko że takich klientów jest może 10% zresztą tam gdzie pieniądze są tam sentymentów nie ma .
12.05.2010 11:56
Ja mam w 60% takich ludzi.Nie chwaląc sie mam wielu poleconych i może dlatego. Z polecenia troszke inaczej podchodza do sprawy. Zrobią kawę bez nawet pytania,poczestuja obiadem choc osobiście mam mieszane uczucia do poczęstunków.Harbata lub kawa ujdzie ( choć prowiancik mam zawsze ze sobą) ale z obiadkami ...... często klienci "rozpieszczjąc" nas licza na zniżki,na miekkie serducho acz kolwiek wiem z doświadczenia ,że w takich akcjach oni bardziej licza na solidność i rzetelność bo to czy "gospodyni" zrobi jeden posiłek więcej nie gra roli.Sam mi to klient powiedział niedawno "niech sie Pan nie przejmuję...kasa będzie..stara wyłoży".Śmieliśmy się ale w zamian odwaliłem im kawał dobrej roboty.Poleciałem po zniżkach i do tej pory mam poleceonych od nich.Warto dać więcej od siebie żeby zyskać jeszcze więcej.W końcu budujemy naszą markę.
12.05.2010 21:48
Witam.Też mam takie grono klientów , którzy polecają moją wykonaną prace innym klientom tzn. swoim znajomym czyli poczta pantoflowa.Kiedyś kładłem tynk ozdobny u swojej "przyszywanej ciotki" w małym miasteczku zrobiła mi taką reklamę ,że przez półtora miesiąca nie mogłem się wyrwać od napędzonych przez "pocztę" klientów nawet zaczeły męczyć mnie już codzienne dojazdy po 100 km w jedną stronę i jakoś wróciłem na stare śmieci .Dobrze wspominam wykonywane tam prace ,choć klienci byli różni ale kasa zawsze była na czas zwrot kosztów za paliwo .Nie liczyły się koszty bo każdy chciał zabłysnąć przed znajomymi czymś nowym - chciałbyć "trendy"
13.05.2010 06:53
Było kilku takich Zleceniodawców    Nawet się z nimi zaprzyjaźniliśmy a przyjaźń zaprocentowała następnymi robotami z polecenia.
Kiedyś Pan z Ursynowa poprosił o naukę kładzenia glazury. Nasz cierpliwy glazurnik razem z nim położył terakotę i glazurę w całym mieszkaniu    .
Po kilku miesiącach dostałam telefon właśnie od tego Zleceniodawcy z prośbą o spotkanie w Białobrzegach... Klient nic więcej nie chciał powiedzieć, ale prosił o przyjazd w sobotę. Przyjechaliśmy i naszym oczom ukazał się domek letniskowy. Pan Tomasz nasz Zleceniodawca oprowadził nas po domku. Okazało się, że sam położył i terakotę i glazurę a mało tego wyłożył w saloniku ścianę w kamieniu    Byliśmy pod wrażeniem. A nasz glazurnik był dumny jak paw z takiego ucznia   
14.05.2010 09:51
« Powrót do listy tematów