Rysy skurczowe na gładzi - sugestie

Forum » Remont
Tynk, w starym budynku, narzucany w wysokiej temperaturze, o grubości w niektórych miejscach dochodzącej do 8 cm. Po dwu tygodniach od narzucenia zagruntowaniu i szpachlowaniu pojawiły się ledwo dostrzegalne ryski skurczowe na gładzi. Zasadniczo by je dostrzec trzeba się bardzo dobrze przyjrzeć. Pytanie jak zrobić by to zlikwidować, być może po jakimś czasie ściany się ustabilizują i będzie spokój - no ale być może. Czy miał ktoś do czynienia z podobnym przypadkiem? Może jakiś mocny uni grunt załatwi sprawę? Ja przypuszczam że to się bez problemu zamaluje - cóż kiedy klientka jest innego zdania..   
14.07.2010 20:57
Po pierwsze kto jest fachowcem ? Ty czy klientka?.Chociaz w tej kwestii byłbym za tym ,że klientka chyba ma rację    ( Nie widze tynków ale sadze po Twoim opisie).
Napisałeś ,że stary budynek to jak ściany maja się ustabilizować?Przeciez juz pewnia są od dawna ustabilizowane.
Rysy sa spowodowane zbyt szybkim narzutem prac.Narzucanie zaprawy w wyzszej temperaturze spowoduje włąśnie skurcz a tym bardzie jak sie to robi na 8 cm.Takie nieróności wyrównuje sie na kilka razy.Nie na raz bo skurcz nawet na gipsowym tynku murowany.
Na każdy cm grubości wyprawy tynkarskiej przypada jeden tydzień schnięcia.I tu sie nie wymądrzam bo to nawet na worku pisze.Przy tynkach gipsowych można zabierac sie za dlasze prace po ok. dwóch tygodniach gdy tynki są suche (srednia gr.2 cm)
Czyja wina nie wiadomo:
albo wykonawcy chcącemu przespieszyć i iśc dalej z terminem ale może się to czkwką odbić.
Albo klienta narzucającego reżim czasowy.Choć z tej strony to fachowiec musi klienta poinfomować o tym ,że tynki musza schnąć przez dany czas.I albo sie dostosuje alb niech szuka innego fachowca ,ktory wezmie na siebie odpowiedzialnosc za niecierpliwosc klienta.Przynajmniej u mnie tak jest.
Jesli pomalujesz zwkla farba,zakryjesz te rysy ale na krótko bo i tak wyjdą po pewnym czasie a wtedy klient bedzie zły a Ty bedziesz biegał na poprawki lub sie tłumaczył.
Zazwyczaj mur (tynk) skropiony zwykła wodą moze pokazac ze sa nawet mikrorysy i wtedy nalezałoby go jeszcze raz na mokro chociaz zatrzeć.A potem uzyc gruntu i dalej z gładzia.
osobiscie bym nie dopuscił do takiego zjawiska ale jak juz jest to zagruntuj to mocnym gruntem (2 razy min.) i połoz farbe lateksową np. Flugger Flutex 4plus (2 warstwy)Jest najtansza z tych lepszych Fluggerowych.Na Flutexa 5 nie namawiam (ok.220 zł za 9.1 l)chociaz farba naprawdę niezła.Jest na tyle elstyczna i ma zwiekszona przyczepność,że dobrze zniesie pewne ruchy tynku.Nie wyjda tak szybko na wierzch.
Uzyjesz zwykłej i bedziesz latał.
Jesli nie przekonałes klienta do poczekania az tynki wyschna to teraz bedziesz musial namowic na uzycie lepszej farby.
Na przyszłość proponuje zaczekać lub poprostu dodac wiecej wody zarobowej podczas narzutu a potem tynk poprostu zraszac tak jak mówi technologia.
Nie bedzie tego kłopotu.
Pozdrawiam   
14.07.2010 22:12
Przy nierównościach tak dużych jak wspomniane 8cm to nigdy bym nie męczył się z tynkami tradycyjnymi. Przykleiłbym płyty i po krzyku. Podejrzewam, że taniej by wyszło i co najważniejsze jest kontrola nad pęknięciami. Dziwne, że tego nie zrobiono w ten sposób.
14.07.2010 23:38
Ach....o tym juz nie wspominam.
Choc czasem klient jest uparty i chce tynki.A na pytanie dlaczego nie płyty?
"Tak....bo tak"
I nic wtedy nie wskuramy.Jesli ktoś chce klienta bo ma wiatr w kalendarzu lub po prostu luz to weżmie i sie pomęczy.
15.07.2010 20:03
byłem teraz na tym budynku - otwarłem drzwi i buchnął we mnie masakryczny zaduch.. o ile na dworze jest +30 to tam było koło 50-60 stopni, kobita nie wietrzy.. czy to może być jedna z przyczyn powstawania rys ? Budynek jest jak już wspomniałem 30 letni, nie docieplony, przy upałach masakra, nowe okna drzwi i nie drożna wentylacja..
15.07.2010 20:12
Witam!!!
sprawa jest prosta! Pęknięcia to normalna rzecz na takiej grubości tynku tzw, skurcz materiału. Nie równe schnięcie na takiej grubosci, sprawia to iz warstwa szybciej schnaca czyli tam gdzie cieniej kurczy sie szybciej niz tam gdzie jest grubo i sa rysy, od lat wiadomo ze takie zjawisko to norma przy yakiej grubosci. Jedynym ratunkiem dla tego tynku to grunt gleboko penetrujacy i siatka elewacyjna na klej elastyczny.
15.07.2010 20:32
Okna chociaz uchylone musza byc bo te sciany sie gotuja a pozniej beda problemy bo wilgoc sie dostanie do pomiszaczenia
15.07.2010 20:33
A na takiego klienta jest rada, daj jej kilenie i niech sama dobrze zrobi jesli wie lepiej. A po pierwsze ja bym sie za to nie bral bo wlasnie takie skutki sa. mogles dac warstwe tynku z zaprawy cem- wap. a potem mp75 lub goldband do wyrownania i broblem z glowy
15.07.2010 20:36

S.Firma
Przy nierównościach tak dużych jak wspomniane 8cm to nigdy bym nie męczył się z tynkami tradycyjnymi. Przykleiłbym płyty i po krzyku. Podejrzewam, że taniej by wyszło i co najważniejsze jest kontrola nad pęknięciami. Dziwne, że tego nie zrobiono w ten sposób.



Płyty, płyty ,płyty a pomyslal ktos co na takiej scianie powiesisz to jest 8 cm. troche powagi.
15.07.2010 20:37
istnieją odpowiednie kołki do KG (ślimaki, mole) no chyba że ktoś kase pancerną chce na ścianie powiesić.
15.07.2010 23:25

ILLUSION

S.Firma
Przy nierównościach tak dużych jak wspomniane 8cm to nigdy bym nie męczył się z tynkami tradycyjnymi. Przykleiłbym płyty i po krzyku. Podejrzewam, że taniej by wyszło i co najważniejsze jest kontrola nad pęknięciami. Dziwne, że tego nie zrobiono w ten sposób.



Płyty, płyty ,płyty a pomyslal ktos co na takiej scianie powiesisz to jest 8 cm. troche powagi.

Słusznie. Trochę powagi. Mamy 21wiek a męczy się ktoś z cementem na ścianach. Cały świat robi na płytach a technika przewidziała takie rzeczy jak wieszanie czegokolwiek na płytach. Jest cały asortyment mocowań, zatem TROCHĘ powagi. To nie średniowiecze.
  
16.07.2010 07:42
To my wiemy, ale wytłumacz to klientowi, który raz że jest mądrzejszy, a dwa kto za te mocowania zapłaci!!!
Ja mam wielkie doswiadcznie na montażu płyt k-g i wiem już to w 100% że nie są one najlepszym rozwiązaniem razem z moim dobrym znajomym i to fachowcem (+ ekipa) na dużą skale wykleiliśmy i mocowaliśmy płyty k-g (ok.10 000 m2 cały blok)to na klej to na kołki i inne, wiem to już napewno ze juz nigdy nikomu nie polece takiego rozwiazania, ponieważ z czasem klej puszcza nawet jak jest porzadnie przygotowane podloze, i pamietajcie o pionach sa sytuacje ze takie niby 8 cm to malo nawet na nowo postawionym budynku, nikt mi nie wmowi ze to jest dobre i najlepszym wyjsciem sa plyty, owszem moze i tak ale na stelazu i to podwojna plyta albo pod plyta wiorowka wtedy ok al na gole sciany to tynki tradycyjne i ewentuallnie gipsowe do wyrownania. Kazdy ma swoje racje ale w tej dziedzinie wiem ze jest inaczej. Tynk cementowo wapienny wzmacnia sciane i tego nikt nie podwazy, a plyty powoduje ze co jakis czas wychodza pekniecia!!! i gdzie to dobre wyjscie. A tak poza tym jesli ktos pisze o 7-42 to wogole pracuje czy moze na 9 idzie bo go stac na to hmm nie sadze, nie chce byc wscipski ale widze ze kolega ma na wszystko rade "google" Górą co!? troche praktyki moze mniej teori a bedzie dobrze. Illusion edytował ten post 16.07.2010 19:46
16.07.2010 19:44
niedokońca się z tobą zgodzę, różnica w cenie jest nie wielka między slimakami a dobrej klasy kołkami fischera. Jak masz 8 cm tynku to jaki kolek zastosujesz 40-60 czy 120? Ja bym dał 120 by kołek trzymał w ścianie a nie tylko w tynku. Co się tyczy odklejania płyt od ściany dzieje się to tylko wtedy gdy niewłaściwie przygotujesz podłoże co tyczy się pęknięc na płycie jesli dobrze wykonasz i dobieżesz odpowiednie materialy powinny wytrzymać 2-3 lata może dłużej jesli dom jest stary jak w tym przypadku jasli swieżo wybudowany może wcześniej a po takim czasie większość robi jakiś mały remont odmalowanie ścian itp. więc czemu by nie zaszpachlować pęknięc na ścianie i tak będą napewno wyprawki ( tu pęknięte tu podrapane a tam udeżone) i po kłopocie a tak to teraz jest problem z rysami na tynku. Godzina odwiedzin na forum nie ma wielkiego znaczenia, może stać go na to by o tej godz siedzieć w necie a nie w pracy, może chodzi na 10 na budowę albo raz na tydzień, po to ma się pracowników. Co tyczy się klienta który wie lepiej czasem są tacy ale to ty powinienes wytłumaczyć ( jako fachowiec) dlaczego tak lepiej szybciej i taniej. Jeśli twoje argumenty nadal nie przemawiają to albo olać albo robić jak klient chce ale na jego odpowiedzialność i bez gwarancji.
Ja jak kłade płytki to zawsze na jednym kleju i jak klient chce inny klej nie daje gwarancji na to że nie odpadną i że szkliwo nie popęka, i robię na odpowiedzialność klienta.Jeśli nie chce to dowidzenia. Mam poprostu sprawdzony towar i tego się trzymam.
17.07.2010 16:47

P.P.H.U PATMAR

na płycie jesli dobrze wykonasz i dobieżesz odpowiednie materialy powinny wytrzymać 2-3 lata może dłużej jesli dom jest stary jak w tym przypadku jasli ..............



Nie sądzę ,ze klient chciAŁBY ze mna rozmawiać gdybym mu zrobił rozwiązanie na 2-3 lata.
Zrozumiełym jest ,że gusta się zmieniają,kolory i widzi mi się.Ale jak przyjdzie Firma A,zrobi na 2-3 lata,potem Klient chce "odmalować""odświeżyć"(zwał jak zwał) i przyjdzie Firma B i powie ,że spartolone to klient sie zagotuje na sama myśl o nowych gładziach czy wielkich "poprawkach".Są firmy gdzie "szukaja" sobie robót u klienta i wtedy nawet idealnie płaska ściana będzie dla nich krzywa i "ONI" ją "wyprostuja".Ale jeśli klient widzi ,że płyty pekaja co rok i co rok musi odmalowywać bo nic inego mu nie pozostało to tych "pierwszych" przechrzci.

Ja bym wywietrzył mieszkanie,poczekał aż to wszystko wyschnie ,naniósł grunt najlepiej głeboki(2 warstwy) ,dał siatkę na Knaufie MP75L.Tynk pomimo ,ze maszynowy cholernie dobrze sie układa ręcznie a i przyczepnośc ma bardzo dobrą.DObrze się go obrabia (nawet lepiej niż klej).Wtopił w to siatkę z włókna szklanego i po 2 dniach nałozyć szpachlę a potem gładzie.W miejscach gdzie tynk siega tych 8 cm powkładał bym kołki w siatkę (120) na szerokich podkładkach (tak dla pewności)W przypadku gdyby tynk zaczął wariować.7 zł za 100 szt nie zbawi a da więcej spokoju.

Nie gdybałbym już o płytach i słuszności ich montażu bo przeciez tam sa juz tynki i klient autora postu by wyrzucił gdyby ten zerwał teraz te tynki i założył płyty albo co gorsza załozył je na te tynki.Więc znajdźmy rozwiązanie na to co jest a nie gdybajmy co by było gdyby. Można tak byłoby rozmawiac przed zleceniem i dyskutowac ale teraz...?
17.07.2010 17:40
no niestety płyta została wymyslona by zabudować coś tanio i szybko. Zastanawia mnie dlaczego wyszło 8 cm tynku, czyżby ktoś chciał zrobić 90 stopni w narożnikach, w starym budownictwie by zrobić wszędzie 90 to z mieszkania 80m2 zrobi się 50m2  
17.07.2010 17:46

P.P.H.U PATMAR
Zastanawia mnie dlaczego wyszło 8 cm tynku

   miejscowa grubość tynku jest zależna oczywiście od pionowości ścian. zapinam prowadnice a reszta już sama wychodzi. Tynki wykonane zostały dokładnie, ze średnią odchyłką nie przekraczającą 1 - 2mm na 2 metrowej łacie dowolnie przykładaną.Niestety ówcześni murarze - nie zawsze chyba używali poziomic    dlatego też w jednym miejscu jest centymetr, w innym miejscu 8 -10..

By wrócić do tematu, tymczasem jak rozumiem zasadne jest zagruntowanie całości dwu lub trzy krotnie porządnym - głęboko penetrującym gruntem - na pęknięcia wklejenie siatki oraz przykołowanie tych miejsc gdzie grubość tynku przekracza normę. ( przypomnę iż wszędzie są już gładzie). Te rzeczy wykonam dla spokoju. O ile ktoś miałby pomysł na jakieś dodatkowe - niekosztowne rozwiązania - będę zobowiązany. Klientka nie należy do rozrzutnych ( stwierdziła że zapłaciła za tynk i szpachle i reszta już jej nie obchodzi) mi znowu dokładać do interesu za bardzo nie pasuje   .. z przyczyny kilku mikroskopijnych rysek tracić zlecenie na 25 000 i dobrą opinie to nie interes, za dużo zaś dokładać ze swoich - również. Sprawa więc wygląda tak - by poprawić to trwale i bez nadmiernych nakładów.

W dalszym ciągu więc proszę o rady i sugestie.
17.07.2010 18:05
To inaczej sie zapytam.
Czy pęknięcia sa na wszystkuch ścianach?Na całej powierzchni w róznych miejscach czy są np. skupione w jednym np. w miejscu tych 8 cm? Bo słusznośc zastosowania siatkowania na całej powierzchni ma sens wtedy tylko gdy faktycznie peknięcia wystepują w rooznej "gestosci" na scianie a nie np. w samym narozniku gdzie na sciany np. oddziaływuje zmiana temp. zewn. etc..Czasem mozna zastosować np. siatkowanie miejscowe ale to tylko czasem.Wtedy warto dac tasme papierową (nie siatkę ani fizelinę)moczoną w wodzie i położona np. na systemie.Siatka przeniesie ruchy rónoległe podłoża.Fizelina już nie ale za to fizelina jest duzo delikatniejsza.Najmocniejszy z tych 3 wychodzi papier,który obciazenia podłoza przenosi we wszystkich kierunkach.W twoim przypadku nie szalałbym zbytnio z tasmowaniem bo wiem ,że dzis pekniecia zakryjesz tu a za chwile wyjda tam bo tynki jak sie domslam jeszcze nie wyschły i mozesz miec jeszcze kilka niespodzianek.

Siatkowanie całje powierzchni wiaze sie niestety z ponownymi gładziami na scianie a to mysle ,że Cie nie urządza pomimo ,ze daje najwiekszą pewnośc w tej sytuacji.
Napisz jak gesto wystepuja te rysy ...moze ktoś pomoze.
W twoim interesie lezy też pomalowanie powierzchni czy konczysz na przygot. pod malowanie.
17.07.2010 23:56
tynki nie byly gruntowane bo inaczej "pajaki" wady tynku zostalyby wychwycone/uwidocznione.
18.07.2010 01:16

moDOMar
To inaczej sie zapytam.
Czy pęknięcia sa na wszystkuch ścianach?Na całej powierzchni w róznych miejscach czy są np. skupione w jednym np. w miejscu tych 8 cm? Napisz jak gesto wystepuja te rysy ...moze ktoś pomoze.
W twoim interesie lezy też pomalowanie powierzchni czy konczysz na przygot. pod malowanie.


pęknięcia występują w zasadzie wszędzie, bez różnicy czy tynk był nałożony grubo czy było dosłownie "liźnięte"( choć ich koncentracja występuje w miejscach gdzie tynk kładziony był grubo) , wygląda to nie na ściskanie ( wówczas szpachla delikatnie podnosiłaby się w tych miejscach) lecz na rozciąganie. Na niektórych ścianach jest ich więcej, na innych jedno lub dwa, prawda że najwięcej jest na ścianach zewnętrznych. Na działowych stosunkowo mniej. ogólnie około 40 różnej długości (powierzchnia całego tynku to 400 m2) - poczynając od kilku cm a kończąc na rysie przez całą ścianę. Ściany przed tynkowaniem były skuwane, następnie spłukane wodą, kolejno szpryc, pacówka i szlichta. Pracownik twierdzi iż je gruntował przed szpachlowaniem - nie było mnie podczas gładzenia. Zaprawa cementowo-wapienna 1:1:10.
Klientka owszem, chce żebym to malował - tylko ja nie wiem    czy tego chce. jej logika jest bowiem prosta, pomaluje - to i gwarantuje    Pękniecie więc na malaturze będzie skutkować ponownym malowaniem na własny koszt.. eh. od tynkowania w chwili obecnej minęło 33 dni. od szpachlowania 21 dni.
18.07.2010 06:42
Witam,mam pytanie,czy przed wykonaniem tynku był najpierw wykonany szpryc cementowy?.Z tego co tu wyczytałem to może być też i wina tynku tj.zaprawa mogła być za tłusta,czyli mogło być za dużo wapna,bo tak też stosują tynkarze gdy obrzucają grubiej ściany,i wtedy coś takiego może występować. Co nagle to po diable,mi na pewno klient by nie narzucił takiego tępa,bo albo bym odmówił tej pracy,albo byłoby to wykonane moim sposobem.Nigdy nie szpachluje się ścian do puki nie będą suche,a teraz klient wymyśla.Szpachlowanie nic teraz nie pomoże,gdybym miał to ja wykonać to należy teraz zeszlifować gładz i wkleić siatkę elewacyjną na klej do klejenia styropianu i od nowa szpachlować,coś takiego już wykonywałem u klienta i jest dobrze,a było podobnie.Ale to każdy decyduje co wykonuje.Pozdrawiam.
18.07.2010 12:41

FPHU MIROSŁAW ZIENKE
Witam,mam pytanie,czy przed wykonaniem tynku był najpierw wykonany szpryc cementowy?.Z tego co tu wyczytałem to może być też i wina tynku tj.zaprawa mogła być za tłusta,czyli mogło być za dużo wapna,


nie czytał pan dokładnie    nie szkodzi - przypomnę -
Ściany przed tynkowaniem były skuwane, następnie spłukane wodą, kolejno szpryc, pacówka i szlichta.
Zaprawa cementowo-wapienna 1:1:10. tzn - 1 cementu, 1 wapna, 10 piachu - więc zaprawa chuda.. pańskie rozwiązanie już uprzednio było proponowane, jest kosztowne więc pozostawię je sobie jako drastyczną ostateczność, tym czasem zaś chciałbym spróbować czegoś tańszego, stąd ten temat i prośba o radę    oczywiście że błędem było szybkie szpachlowanie, teraz zaś chodzi o bardziej o wyjście z tej sytuacji ponieważ przyczyny są mniej więcej wyjaśnione. W końcu ten zakichany tynk nie będzie pękał w nieskończoność..
18.07.2010 18:18
Witam wszystkich!!! Nie kłóćmy sie już na tym forum.
Dla kolegi mam jedna rade i chyba najlepszą, otóz ja bym na te tynki polozyl siatkie na elastyczny klej do plytek lub steropianu, koszt nie jest wcale taki duzy a masz pewnosc ze nie peknie, moim zdaniem warto jest wyrzucic kase nawet jak budowa miala by wyjsc na zero ale klient jest zadowolony moze sie dogadasz ze pokryje ona czesc kosztow.
18.07.2010 21:13

ILLUSION
Witam wszystkich!!! Nie kłóćmy sie już na tym forum.
Dla kolegi mam jedna rade i chyba najlepszą, otóz ja bym na te tynki polozyl siatkie na elastyczny klej do plytek lub steropianu, koszt nie jest wcale taki duzy a masz pewnosc ze nie peknie, moim zdaniem warto jest wyrzucic kase nawet jak budowa miala by wyjsc na zero ale klient jest zadowolony moze sie dogadasz ze pokryje ona czesc kosztow.



To co mówisz jest jak najbardziej na TAK.Każdy pracuje na tym przez co przeszedł lub stosuje i wie jak sie zachowuje.
Osobiście na ściany kładę MP75L Knaufa na bazie gipsu.Ma ładna przyczepność do nieszlifnietej i zagruntowanej gładzi.Sprawdzone.Siatka oczywiscie w obu przypadkach.Klej do kafli kłade na siatce tylko pod kafelki na niestabilnej powierzchni jesli tego wymaga.
Na gips miałbym nieco obaw kładąc klej do kafli.Chyba ,że ją usunę a to dodatkowe koszty i czas.
Mp75L daje również podobne właściwości stwarzania mikroklimatu we wnetrzu jak zwykła gładź.Klej niestety nie bedzie tak szybko reagował z wymiana wilgotnosci.

Mp75L - ok.22-25 zł 30kg
Uelastyczniony - od 27-30 wzwyż 25 kg
Elastyczny ok.45 wzwyż 25kg
Do styropianu - od 12 wzwyż 25 kg

Niesadzę ,że klient pójdzie na taki układ.Tak jak powiedział:
Zapłacił za tynki i gładzie więc może zarzucić wykonawcy "naciaganie" na koszty lub ,że nie bedzie pokrywał kosztów za blędy wykonawcze.Rózni są ludzie.

Sorki za zwłokę i kolejne pytania ale
czy od tych 33dni pojawiaja sie nowe rysy?Bo te 40 rys na 400m2 to w sumie nie dużo.


Taka ciekawostka - tynki z użyciem wapna (tego workowego-nie zamiennika) wiążą nie kilka tygodni ..kilka lat.Ile? Wszystko zależy od proporcji mieszania.Moga być suche ale będą nadal wiązały.Takie są naturalne właściwości wapna.
18.07.2010 22:12
Witam ,odpowiem co jest teraz ważniejsze,dobra opinia czy pieniądze?,trudno jeśli się coś wykonało nie tak to teraz należy ponieść tego konsekwencje.A po za tym pieniądz to nie wszystko,liczy się opinia,raz podważona przez klienta może odbić się na przyszłości.To tylko moja opinia,każdy postępuje według własnych zasad.Pozdrawiam.
19.07.2010 13:16
proponuje użyć tapety z włókna szklanego.jak dobrze poszukasz to znajdziesz z klejem za 2zł mkw.kleju nie żałuj nie jest drogi. na tapete naciągnij ETS2 firmy SEMIN,koszt ok. 80zł za 50-60mkw.i już malowanie.stosujemy to od 10 lat u wymagających klientow bo tym zawsze sie spieszy i jest to normalne ze gips rysuje sie na niewyschnietym tynku.pozdrawiam!
31.07.2010 00:01
« Powrót do listy tematów