fazowanie plytek

Forum » Remont
chcialbym w lazience polozyc plytki nie uzywajac listew w naroznikach zew.i wew.,jaki jest dodatkowy koszt fazowania(szlifowania) kafelek(gres)...znajomy mowil mi,ze to dosc czasochlonne.
07.05.2010 19:17
Witam,owszem jest to pracochlonne ale jesli sie ma odpowiednie narzedzia niema rzeczy niemożliwych,metr bieżacy szlifu obustronnego jest droższy niż metr /2 ulożenia plytek
07.05.2010 21:19
Witaj dobrze ci powiedział znajomy , u mnie koszt fazowania płytek 1 mb. to cena położenia 1m2 pozdrawiam.
07.05.2010 21:27
Z tym fazowaniem (domyślam się, że chodzi o cięcie pod kątem 45st) to jest lekko mówiąc mały delikatny kancik. Kiedyś, gdy prawie nie było przecinarek "na wode" robiono to fazowanie ręcznie i wtedy mogło to coś kosztować (ale i tak jakośc tego wykonanaia była słaba). Teraz gdy praktycznie każdy szanujący sie fachowiec ma taka maszynę (takich co jej nie mają wogóle nie warto brać na robote)cięcię pod skosem jest w cenie układania. Przecież nie ma rożnicy w tym czy maszynę ustawiny pod kątem czy prosto - płytke i tak trzeba dociąć.
Poza tym, fazowanie z reguły nie odbywa sie przy kafalkowaniu ścian i podłóg, tylko przy okładaniu rożnych zabudów, półek, wnęk - i żaden fachowiec tutaj nie powie mi, że takie półki liczy od metra2   . Tak samo jak nikt nie liczy od metra2 przyklejania cokołów bo by na chleb nie zarobił.
Krzysiek
PS A przy okazji zapytam Was - ile w takim razie kosztuje u Was zaoblenie płytki?
08.05.2010 10:20
to że ktoś ma maszynę wodna to nie znaczy te potrafi to robić (flizować płytki po 45stopni). Tak samo przecinanie płytki a flizowanie jakość jest tu inna dlatego bierze się odpowiednie pieniądze za flizowanie .
08.05.2010 10:39
ABC..... powiedz co to jest to tajemnicze flizowanie. Na Wybrzeżu nie używa sie tego terminu, ale poszperałem w necie i znalazłem, że FLIZOWANIE to układanie płytek (z niemieckiego). I nie bardzo rozumiem, co ma ze sobą wspólnego fachowe układanie płytek z braniem dodatkowej kasy za cięcie. Przecież "fachowiec" moze tak samo spieprzyć cięcie prostopadłe jak to pod kątem 45st. To dolicznie trochę przypomina mi sytuacje, gdy taksówkarz powie Ci, że zawiezie Cie za 100zł ale trzeba będzie doliczyć za płynną zmianę pasów i delikatne hamowanie.
Powiesz mi ile bierzesz za zaoblenia? Krzysiek
08.05.2010 10:54
Widziałem ostatnio szlif aż dostałem odruchu młotkowego (tzn.gdybym miał młotek to...) i poradziłem klientowi zerwanie wszystkiego, bo katastrofa. Cóż, usłyszałem, że tak dużo to kosztowało i raczej już zostanie. A ten szlif robiony był szliferką i raczej w czasie delirium alkoholowego   
08.05.2010 14:19
Witam do prostego cięcia nie koniecznie potrzebna jest maszynka na wodę, ja używam ręcznej firmy robi i jest ok. Jesli zaś chodzi o szlifowanie pod 45 to cena takiego zabiegu wacha się w granicach 50-70zł za dwustronny mb szlifowania. Nie zgodze się z tym że nie ma różnicy do szlifowania pod kątem nie kupisz tarczy topexa za 15zł tylko dobrą tarcz, a wiadomo wszystko z czasem się zużywa a musi przecież na siebie zarobić. Do tego trzeba też posiadać umiejętności. A z tym szanowaniem to trochę tak że ten co szlifuje pod kątem 45 i nie dolicza za tą uslugę to raczej nie szanuje swojej pracy i umiejętności, może winikać z tego nawet zaniżanie cen. No chyba że ktoś bieże za glazure 140zł/m2 wtedy można wliczac. ;P P.p.h.u Patmar edytował ten post 08.05.2010 19:24
08.05.2010 19:23
A co jeśli klient bądź architekt wymyśli sobie mozaikę szlifować (np prostokąciki)
to mamy to liczyć normalnie raczej nie .
albo więcej szlifowania po 45st. niż kładzenia płytek na prostej powierzchni Michał K. edytował ten post 08.05.2010 19:56
08.05.2010 19:56
Witam Panowie,
co do ceny za układanie to biorę tak jak wszyscy od 50zł za m2. WIec uczciwie i niepsuję rynku. Jesli tnę kafle komercyjnie, a robię to dla hurtowni kamienia i płytek w Trojmiescie to oczywiście kasuje 20zł/mb (cięcie proste i pod kątem). Cena wydaje mi sie uczciwa bo dziennie bezwysiłkow jestem w stanie pociąc 100mb cokołow (tz zrobić z płytek 60x60) cokoły 60x10   .
Czy mozecie mi powiedzieć w koncu ile bierzecie za zaoblenie płytek?
Pozdrawiam
08.05.2010 20:01
Ja biorę 50złmb obustronnie szlifowanie czyli za mb narożnika
08.05.2010 22:39
Nie można ciąć pod katem (przy cięciu grubość materiału jest za mała i będzie się łupać przy każdym stuknięciu)trzeba szlifować a to zajmuje sporo czasu więc musi kosztować 50,- za metr bieżący to dobra cena.
08.05.2010 23:46
zgdadza się trzeba szlifować oryginalną krawędz płytki, przy cieciu krawędz jest zbyt delikatna i przy delikatnym uderzeniu wykrusza się
09.05.2010 00:05
Zajrzałem tu i co widze    dyskusja mimo poźnej pory trwa. To miłe. Ja Panowie robie tak, że gdy tnę (mowię o narożniku zewnętrznym) pod katem 45st to najpierw tnę z lekkim zapasem (powiedzmy 1mm) a potem ten sam czubeczek ponownie obcinam (szlifuje) juz pod kątem 90st. Może ja jestem jakiś dziwny    ale mi to wychodzi.
I CZY WOGOLE KTOŚ TO CZYTA? CZY JAKO KŁADZĄCY PŁYTKI MOŻECIE MI POWIEDZIEC ILE BIERZECIE ZA ZAOBLENIE??? Bede bardzo wdzięczny.
09.05.2010 00:15

Krzysztof Z.
MI POWIEDZIEC ILE BIERZECIE ZA ZAOBLENIE??? Bede bardzo wdzięczny.


co to jest ZAOBLENIE?
09.05.2010 08:00
ZAOBLENIE to jest...... wykończenie płytki na okrągło. Dam przykład    tnę płytke na paski (robie z niej cokoły), a potem górną krawędź cokołu zaoblam, czyli wykańczam nie pod kątem 90st ani nie pod kątem 45st ale na okrągło. Kurcze, nie umiem tego lepiej wytłumaczyć   
09.05.2010 08:20
zadałem to pytanie z myślą o klientach.
z tego co widzę i zauważyłem staramy się nie używać terminologii fachowej bo wiem że tu klienci zaglądają
09.05.2010 08:41
Nie    teraz to bracie pojechałeś po bandzie   Nie używać terminologii fachowej bo klienci tu zagladają? Czy gdy jest przy Tobie klient to tez mu mówisz że musisz w tej rurce taki rowek wypiłowac na około kilka razy, zamiast NAGWINTOWAC??? A klient nie jest głupi i sam wie, że gdy czemuś należy nadać obły kształt to sie to zaobla, a jak nie wie, to mówi "zaokrąglić"
09.05.2010 10:57

Krzysztof Z.
ZAOBLENIE to jest...... wykończenie płytki na okrągło. Dam przykład    tnę płytke na paski (robie z niej cokoły), a potem górną krawędź cokołu zaoblam, czyli wykańczam nie pod kątem 90st ani nie pod kątem 45st ale na okrągło. Kurcze, nie umiem tego lepiej wytłumaczyć   

Nie wiem po co ten zabieg ja jak tne cokoły z płytki to zawsze z oryginalnej krawędzi więc wychodza tylko 2 cokoły z płytki (30.3x30,3) i z jednej strony już mam płytke zaobloną fabrycznie, co prawda wychodzi dużo odpadu ale nie mam zabawy z zaoblaniem i zawsze mam taki sam cokół.
09.05.2010 11:53
Ten zabieg jest po to, ze jak sie robi cokoły z kamienia to sie nikt nie zgodzi na 50% odpadów. Kamień tnę na paski a potem zaoblam    i w ten sposób ma sliczne cokoliki.
09.05.2010 14:19
Zgadzam się ale przy kamieniu a mowa byla o plytkach. Przy płytkach jest to zupełnie niepotrzebne, takie jest moje zdanie   
09.05.2010 14:47
Po za tym to nie jest 50% odpadu tylko 33,3% czyli z jednej płytki 2 cokoły.
09.05.2010 20:13
Co do cokolików ciętych tylko z 2 stron płytki to jest marnotrawstwo materiału . Spróbujcie pociąć całą płytkę na równe paski i górną krawędz przeszlifować delikatnie paierem do kamienia . Ja osobiście do płytek używam maszyny firmy Montolit tarcz tej samej firmy , a krążków ściernych do kamienia firmy Sait najlepsze są 60 - 80
11.05.2010 21:10
wszystko zależy jakią wysokość mają miec cokoły, i jakie są plytki, pozatym od dawna wiadomo że oryginalna krawędz płytki jest lepsza niż cięta. A jak kładziecie cokoły cięte to co oryginalną krawędz płytki odcinacie? by wszystkie cokoły byly identyczne????
11.05.2010 21:23
Na początek witam szanownych forumowiczów. To mój pierwszy post na tym forum    Polecam wszystkim fazowanie płytek za pomocą maszyny tnącej wodą. Krawędź jest idealnie gładka, precyzja wykonania o niebo lepsza niż przy tradycyjnych maszynkach do cięcia płytek. Gdyby ktoś chciał to mogę przesłać zdjęcia jak to wygląda w praktyce. Gdyby też ktoś miał pytania odnośnie technologii cięcia wodą, to chętnie odpowiem na każde z nich.

Pozdrawiam wszystkich
Adam
06.01.2011 02:24
« Powrót do listy tematów