P.P.H.U PATMAR Gramza Marcin Witam a ja myślę że tytuł mistrza czy czeladnika nie ma nic do żeczy, jak już kiedyś ktoś napisał jak nie masz predyspozycji do danej pracy to nawet będąc mistrzem spartoli robote, w dzisiejszych czasach zdobyć papier nie jest problem, kiedyś było jeszcze łatwiej, co poniektórzy kupili za świnie lub kure papiery i udają że wilki z niego mistrz a spartoli robote jak młody. Stawki wynikają z braku kosztów związanych z prowadzeniem firmy. Jesli ktoś wie że nie bardzo potrafi czegoś dokładnie i fachowo wykonać to nie zakłada firmy bo nie będzie stać go na jej utrzymanie, więc pracuje na czarno i po zaniżonych stawkach. Widziałem kiedyś mistrza który robił remont łazienki, jak zwruciłem mu uwagę to mnie zakrzyczał że 35lat w tym fachu robi i jest dobrze a zestaw podtynkowy był tak zamontowany że spadł byś z kibelka, dobrze że była ściana było się o co oprzeć. Kiedyś sam pracowałem na czarno najpierw pobierałem nauki u pożądnych fachowców a jak już się nauczyłem zaczełem robić na własną ręke, jak klienci są zadowoleni polecają mnie dalej i tak właśnie stać było mnie na założenie działalności, teraz zatrudniam ludzi i powoli się rozwijam. Nie mam papierów mistrzowskich czy czeladniczych więc co niepotrafię tak????? Nie zaniżam stawek i nie zaniżałem nigdy, no chyba że w grę wchodzą duże metraże i duży zakres prac. Pozdrawiam Nie twierdze ze nie potrafisz,bo nie masz mistrza czy czeladnika,dla mnie mistrzowie z 30letnim doswiadczeniem ktorzy sie nie szkola z tych technologi co teraz sa to sa mistrzami z poprzedniej ery,kiedys nie było takich materiałow ,jezeli prowadzisz jakis czas działalnosc to mysle ze nie miał bys obaw stanac do egzaminu,na mistrza trzeba chyba 6 lat działalnosc prowadzic jezeli zle pisze to niech mnie ktos poprawi moze zle kojarze.
|