|
Witam może pare osób tym dotknę lub oburzę ale wszyscy musimy mieć na uwadze pewne sprawy. Po pierwsze: większość "firm" działa bo działa ale o uprawnieniach do wykonywania zawodu (uprawnienia budowlane czy instalacyjne) nie ma mowy, większość kosztorysowania nie ma wpisanego w PKD więc ciężko tu mówić o wystawieniu rachunku za usługę - wytłumacz to skarbówce.. po za tym taka wycena na dobrą sprawę wymaga uprawnień, wiem wiem bla bla bla a potem spotkaj się w sądzie i udowodni Ci każdy Klient że orżnąłeś go na 1tys.zł swoja niwiedzą i liczeniem w stylu "tu sobie na paliwko podciągnę, tu bo musze nosić na 4 piętro.. tu bo kolor ścian nie będzie mi się podobał i nie wrzucę na www ładnych zdjęć" itp. robimy ceny jakie chcemy ale tak na prawdę nigdy nie są obiektywne i zgodne z przedmiotem zlecenia tylko naszymi bierzącymi potrzebami. Większośc fachowców to "druciarze" bo 'wykończeniówka nie wymaga uprawnień' a owszem wymaga tylko w tym kraju nie ma organu kontrolnego - a Klienci tak bardzo nie interesują się kogo wpuszczają do domu czy na budowę tylko oceniają ubiór samochód naklejki na nim i końcową cenę, zamiast sprawdzić z kim mają do czynienia. Bardzo wielu "fachowców" jest na krusie... zaraz zaraz.. Firma budowlana na krusie?? zaraz znajdzie sie jakiś co powie że się czepiam rozsądku i oszczędności no tak ale tu uogólniłem rzecz jasna bo ciężko rozwodzić się na 150 sposobów bo każdy z Nas jest inny i inaczej sobie radzi. Zdecydowanie też wolałbym brać kasę za wyceny itp. mam to wpisane w pkd, mogę to robić w pewnym zakresie zasłaniając się dyplomem, ale co z tego - większość nie i dlatego nadal to będzie jeżdżenie na castingi za darmo.. i oczywiście wliczając to w koszt następnego złapanego Klienta..
|